„To błędy PiS i Platformy”. Palade i Pogoda ostro komentują „polski ramadan”
Polskę obiegły obrazki i nagrania przedstawiające tłumy muzułmanów modlących się przed meczetami z okazji końca ramadanu. Czy w naszym kraju sytuacja z migrantami zaczyna przypominać tę znaną z Zachodu? O tym rozmawiał red. Łukasz Karpiel z Marcinem Palade i Radosławem Pogodą. – Obóz rządzący ma świadomość tego, co jest jego słabością, co mogłoby wywołać dodatkowe […] Artykuł „To błędy PiS i Platformy”. Palade i Pogoda ostro komentują „polski ramadan” pochodzi z serwisu PCH24.pl.

Polskę obiegły obrazki i nagrania przedstawiające tłumy muzułmanów modlących się przed meczetami z okazji końca ramadanu. Czy w naszym kraju sytuacja z migrantami zaczyna przypominać tę znaną z Zachodu? O tym rozmawiał red. Łukasz Karpiel z Marcinem Palade i Radosławem Pogodą.
– Obóz rządzący ma świadomość tego, co jest jego słabością, co mogłoby wywołać dodatkowe negatywne dla tej ekipy emocje. Chodzi o granicę zachodnią, która stała się niemniej niebezpieczna niż granica polsko-białoruska. Mamy taki z jednej i drugiej strony – powiedział Marcin Palade.
– Winę za to ponoszą elity polityczne w Polsce, niezależnie od ich zaszeregowania. Od 2005 roku przez 20 lat mieliśmy do czynienia z zamianami: PiS rządziło przez 2 lata, potem PO przez 8 lat, potem PiS przez 8 lat, teraz w pewnym uproszczeniu ponownie rządzi Platforma – wskazał.
Jak podkreślił, już wiele lat temu mieliśmy świadomość złego kierunku, w jakim idzie polityka migracyjna w krajach zachodnich. Nie było jednak żadnej inicjatywy, która miałaby służyć uporządkowaniu polityki migracyjnej w Polsce.
– Przez te 20 lat główne formacje polityczne przekierowywały naszą uwagę na niekoniecznie najistotniejsze rzeczy. Nie wypracowano polityki migracyjnej, w której byłby jasny podział na tych, których przyjmujemy i tych, których nie przyjmujemy – wskazał.
W 2015 roku PiS wygrało wybory także ze względu na zapowiedzi Platformy dotyczące imigracji, ale Prawo i Sprawiedliwość wiele nie zrobiło. Za PiS „było ogromne otwarcie, liczone w setkach tysięcy – setkach tysięcy – imigrantów głównie z krajów azjatyckich, Azji Środkowej, Indii; ale także z krajów afrykańskich. Oczywiście argumenty są takie, że to służy podtrzymaniu dobrej sytuacji na rynku pracy, bo Polacy nie chcą już w wielu obszarach pracować i wolą, żeby to robili inni, za niższą pensję – stwierdził Palade.
Sytuacja nie wygląda może jeszcze tak, jak w Paryżu, gdzie kolejne dzielnice przypominają kolejno Marakesz, Tunis albo Addis Abebę; jest jednak tak, jak było w latach 60. i 70. na Zachodzie. Według Marcina Palade należy być sceptycznym co do zmian w tym zakresie; nawet gdyby doszło do zmiany władzy, to jest wątpliwe, by nowa większość rządząca naprawiła to, co trzeba było uregulować już dawno. Palade wskazał, że rozmawiając w poprzednich latach z notablami z PiS sugerował, iż łatwo jest odróżnić katolika z Filipin od muzułmanina z Azji Środkowej i można tę migrację odpowiednio uregulować, ale nie było tym w ogóle zainteresowania.
Radosław Pogoda zwrócił z kolei uwagę, że nawet Sławomir Mentzen popełnia błąd, twierdząc, że legalni imigranci są w porządku, a walczyć należy tylko z migracją nielegalną. Podstawowym problemem jest tu struktura ekonomiczna.
– Przypomnijmy sobie dla kogo PiS ściągał tych tymczasowych pracowników, tą dodatkową siłę roboczą. To nie byli ludzie potrzebni małym czy nawet średnim polskim przedsiębiorcom. To byli ludzie, których potrzebował Bolt, Uber, koncerny amerykańskie albo firmy należące do ponadnarodowych struktur. To dla nich sprowadzano setkami tysiące ludzi, którzy wykonywali różne proste zadania. […] Mamy napływ imigrantów przeprowadzony na życzenie ambasady amerykańskiej, niemieckiej czy jakiejkolwiek innej – podkreślił.
Wpływa to też negatywnie na wynagrodzenia Polaków, zaznaczył, bo jeżeli będzie alternatywa dla dużo tańszego pracownika z zagranicy, nie będzie skoku wynagrodzeń Polaków.
Wkrótce może nas dodatkowo czekać kolejna bardzo negatywna fala migracyjna. Chodzi o Ukraińców, którzy opuszczą okopy. To kilkaset tysięcy mężczyzn, skrzywionych psychicznie po wojnie. Trafią do Polski, bo w ich rodzinnych miasteczkach czy wioskach na Ukrainie nie ma już ani domu, ani żony, ani dzieci.
– To będą ludzie zniszczeni psychicznie, wyszkoleni w obsłudze broni. Jest oczywiste, że jakiś odsetek z nich natychmiast zasili struktury mafijne – powiedział.
Na to nie jesteśmy przygotowani, nie jest przygotowana policja. Dzisiaj widzimy już, jakim problemem gdy idzie o przestępczość jest ledwie kontrolowana migracja z Gruzji.
Więcej w nagraniu.
Pach
Artykuł „To błędy PiS i Platformy”. Palade i Pogoda ostro komentują „polski ramadan” pochodzi z serwisu PCH24.pl.