Krzysztof Bogacz, Lotte Wedel: Kiedy tylko kryzys minie wracamy z kategorii giftingowej do codziennej [RETAIL TRENDS 2025]

Choć klient w obliczu inflacji coraz częściej zaciska pasa, szukając promocji, porównując ceny i rezygnując z niektórych zakupów, nie oznacza to, że całkowicie odwraca się od marek. Zmieniają się jednak jego potrzeby, priorytety i sposób podejmowania decyzji zakupowych. Klient staje się bardziej świadomy, uważny, ale nadal szuka wartości – nie tylko w cenie, ale i w jakości, wygodzie czy emocjonalnym rezonansie z marką.

Kwi 2, 2025 - 08:50
 0
Krzysztof Bogacz, Lotte Wedel: Kiedy tylko kryzys minie wracamy z kategorii giftingowej do codziennej [RETAIL TRENDS 2025]

W tej samej rzeczywistości funkcjonuje marketingowiec. On również musi się zmierzyć z presją – zarówno budżetową, jak i strategiczną. Nie może pozwolić sobie na komunikacyjne „zamrożenie”. Przeciwnie – jego zadaniem jest dostosowanie przekazu do nowego kontekstu: większego realizmu, empatii i elastyczności. To moment, w którym marka powinna nie tyle przekonywać do zakupu, co udowadniać, że rozumie codzienne wybory konsumenta.

Dostosowanie komunikacji nie oznacza rezygnacji z tożsamości marki. To raczej kwestia tonu, akcentów i narracji. Zamiast obietnic luksusu i wyjątkowości, dziś skuteczniejszy będzie przekaz oparty na bliskości, praktyczności i wsparciu. – W czasach niepewności konsumenci chętniej słuchają marek, które nie udają, że „wszystko jest po staremu”, tylko otwarcie mówią: „wiemy, że jest trudno – i jesteśmy tu, by ci pomóc” – powiedział Krzysztof Bogacz, dyrektor marketingu i R&D w Lotte Wedel.

"Na tym polega nasza rola – żeby wykorzystywać wszystkie 5P: product (produkt), price (cena), promotion (promocja), place (dystrybucja), people/package (ludzie/opakowanie), żeby próbować zmienić potencjalnie rolę produktu w życiu konsumenta – jak tylko będzie ku temu lepszy moment. Wracamy do pozycjonowania codziennego. Jak tylko będzie lepiej, będziemy znów mówili o kupowaniu czterech pudełek Ptasiego Mleczka na raz. Natomiast na pewno szalenie ważne jest to, żeby ciągle być. I chyba na każde pytanie, które dziś padnie, jako marketingowiec będę odpowiadał: musimy ciągle być w głowie konsumenta. Nie obcinamy budżetów marketingowych, nie milczymy, nie próbujemy przesuwać środków z jednej linii do drugiej tylko dlatego, że jest gorzej. Wręcz przeciwnie – w kryzysie marki, które potrafią przesunąć pieniądze w budowanie equity, zostają z konsumentem na dłużej. Ale czasami musimy po prostu zmienić rolę swojego produktu w życiu konsumenta" – stwierdził Krzysztof Bogacz

W efekcie walka marketingowca to nie starcie z klientem, a wspólna droga przez zmianę. To odpowiedzialność za to, jak marka odnajduje się w nowej rzeczywistości – i czy potrafi być potrzebna nie tylko wtedy, gdy konsument ma więcej, ale również wtedy, gdy szuka rozsądnych wyborów. Dostosowana komunikacja to dziś nie tylko szansa na przetrwanie, ale i na budowanie prawdziwej lojalności.