Pijany kierowca awanturował się w szpitalu. Jego żona ugryzła ratownika medycznego
To miała być zwykła rutynowa kontrola trzeźwości. Mężczyzna wszczął jednak awanturę, po pewnym czasie na pomoc przyjechała jego żona. Teraz oboje mogą trafić do więzienia.


W sobotę późnym wieczorem policjanci zatrzymali na ul. Lubartowskiej w Lublinie mężczyznę, który jak podejrzewano, kierował samochodem pod wpływem alkoholu. Na jego nietrzeźwość wskazywało szereg faktów, jednak ten odmówił poddaniu się badaniu alkomatem. W związku z tym został on przetransportowany do szpitala MSWIA przy ul. Grenadierów celem pobrania krwi do analizy na zawartość alkoholu w organizmie.
Z relacji personelu placówki wynika, iż mężczyzna zaczął zachowywać się agresywnie wobec pracowników szpitala. Miał utrudniać przeprowadzenie badania, a na dodatek rzucił w kierunku lekarza butelką. Jakby tego było mało, podobnym zachowaniem wykazała się małżonka zatrzymanego, która w międzyczasie przyjechała do szpitala. Zdarzenie potwierdzają policjanci.
Awantura między kobietą a jednym z ratowników zaczęła narastać i w pewnym momencie 34-latka ugryzła go w rękę. Funkcjonariusze widząc co się dzieje wezwali posiłki. Kobieta została zatrzymana i zostały jej przedstawione zarzuty. Za naruszenie nietykalności cielesnej ratownika grozi jej kara do trzech lat pozbawienia wolności.