NBA: Anthony Davis powrócił, Mavs walczą o playoffs | Tyrese Haliburton super star!

Dzień dobry. Patronami odcinka są Piotr Majer oraz Tomasz Chojnacki, bardzo dziękuję Panowie! B Lakers 106 Magic 118 Paolo zaczął (30 punktów 7 zbiórek 9/17 z gry 10/12 FT) Franz pociągnął (32 punkty 5 zbiórek 9 asyst 13/26 z gry). Może inaczej, zachowajmy chronologię. Orlando wygenerowało odpowiednio wysokie zagrożenie zza łuku (KCP trzy trójki, Houstan […]

Mar 25, 2025 - 16:54
 0
NBA: Anthony Davis powrócił, Mavs walczą o playoffs | Tyrese Haliburton super star!

Dzień dobry. Patronami odcinka są Piotr Majer oraz Tomasz Chojnacki, bardzo dziękuję Panowie! B

Lakers 106 Magic 118

Paolo zaczął (30 punktów 7 zbiórek 9/17 z gry 10/12 FT) Franz pociągnął (32 punkty 5 zbiórek 9 asyst 13/26 z gry). Może inaczej, zachowajmy chronologię. Orlando wygenerowało odpowiednio wysokie zagrożenie zza łuku (KCP trzy trójki, Houstan dwie, Black trzy) że otworzyły się przestrzenie dla liderów, a gdy ci dwaj notują wysoką efektywność, mecz rzadko się Magikom nie układa. Tym bardziej, że Lakers z demonem szybkości Luką i czterdziestoletnim LeBronem nie są w stanie wywierać presji na piłkę i wymuszać wielu strat. Rozwleczona obrona Lakers miała też, jak się okazało, spore problemy z przewagą fizyczną po stronie Orlando.  

Wydarzeniem, które warto odnotować, być może ważniejszym niż sam mecz, było przyjęcie Dwighta Howarda do Hall of Fame klubu Orlando Magic. Koniu, jak zwykliśmy go pieszczotliwie przezywać, w latach 2004-2012 notował w Orlando średnie 18.4 punktów 13.0 zbiórek 2.2 bloków przy 58% skuteczności rzutów. Trzykrotnie wybierany na Defensive Player of The Year (2009, 2010, 2011). W 2010 roku wprowadził także Magików do NBA Finals, gdzie musieli jednak uznać wyższość duetu Kobe Bryant / Pau Gasol. Pamiętacie, czy nie? Oto łzy wzruszenia zawodnika: 

A oto jego najbardziej pamiętne akcje z tamtego okresu. Ależ to była bestia, co? Wczoraj, w trakcie meczu dołączył do pary komentatorów, potwierdzając że przed draftem, podczas prywatnego treningu dla Orlando, dotknął górnej krawędzi obręczy! Myślicie, że to prawda? 

Mavericks 120 Nets 101

Triumfalny (i nieco zaskakujący!) powrót Anthony’ego Davisa, który wygląda jak wyjęty z wyższej klasy rozgrywkowej. Duży zapas i przewagi talentu po stronie Mavs. Przecież gdy oni wyszli z AD, Kai Jonesem i PJ Washingtonem w linii podkoszowej, to się Brooklyn mógł co najwyżej nakryć nogami, zobaczcie:

Kolejnym problemem ekipy nowojorskiej jest w tym momencie brak playmakingu. Keon Johnson na piłce to jest totalne nieporozumienie, nie umie podawać, skorzystać z zasłony, przytrzymać piłki, brak feelingu, życzę chłopakowi jak najlepiej, ale to się nie uda. Ciekawe nazwisko w klubie Nets to z pewnością  Trendon Watford (to ten z plamami, niedoborem melatoniny na twarzy) ale na jakiej on właściwie pozycji gra i kim jest (206 cm 108 kg)?

Tego rodzaju „niedookreślenie”, pomimo sporej dozy przebijającego talentu, bywa problematyczne w tak konkurencyjnej lidze. Watford potrafi grać w izolacji, jest sprawny i silny, ale Jordie Fernandez nie daje mu wielu szans, nawet w obliczu absencji D’Angelo Russella czy Cama Thomasa. To jego czwarty sezon w lidze, co oznacza ograniczony potencjał rozwoju. 

W każdym razie, Mavs bez najmniejszych problemów wezmą to spotkanie (siedmiu graczy z dwucyfrową zdobyczą) i liczyć pozostaje im teraz na potknięcia Suns. Identyczny bilans (35-37) oznacza, że to Słońca zajmują dziesiąte, ostatnie z premiowanych, miejsce w tabeli zachodniej konferencji. 

Wolves 103 Pacers 119

Tyrese Haliburton ma w sobie ten magiczny pierwiastek: 24 punktów 11 asyst. Gdy mu wychodzi, gdy zaczyna się uśmiechać, tańczyć z piłką, Indiana bije się dosłownie z każdym. Idę o zakład, że gdy Hali zdobywa dwadzieścia oczek, bilans Pacers jest na poziomie 65% zwycięstw, zakładamy się? Sprawdźmy:

JEST JESZCZE LEPIEJ! 21 zwycięstw w 23 meczach gdy Hali robi 20+ punktów! To o czym to świadczy, powiedzcie? To jest ten sam walor, który posiadał Magic Johnson, obaj widzą parkiet w sposób, który wymyka się szablonowemu podejściu. Jeszcze jedno ciekawe, od przerwy na All-Star, na jedną stratę Haliburtona przypada 10.9 asyst! Absolutnie wybitny wynik. Pytanie brzmi który z kolegów danego wieczora przyłączy się do tańca. Tym razem był to Obi Toppin, autor 20 punktów przy 6/9 zza łuku. 

Minnesota: Anthony Edwards ma kciuk owinięty w bandaże, ale i tak oddaje jedenaście trójek (?!) on nie powinien był w ogóle grać. Kiepsko w tym roku wygląda też Mike Conley, wiek robi swoje, podczas gdy największym niedostatkiem Wolves jest właśnie tzw. guard play. ANT się do tego średnio nadaje mówiąc uczciwie. Co mu się stało w kciuk? Musiał w coś przyłożyć!

Sixers 99 Pelicans 112

Bez warunków fizycznych (37-51 na tablicach) i na dodatek bez Quentina Grimesa na piłce, nie mieli argumentów goście. Nick Nurse na ławce wygląda źle, jakby przeczuwał, że to jego ostatnie chwile w roli head-coacha NBA. Pels niemniej rozbici, ale jednak zdecydowanie bardziej kompetencji na rozegraniu (Alvarado, Olynyk) i w linii podkoszowej (Missi, Matkovic). No i właśnie, bardzo ciekawe nazwisko to na pewno środkowy Karlo Matkovic (19 punktów 8 zbiórek) który na tym tle wygląda jak maszyna do zdobywania punktów. Przepięknie ułożona ręka, bardzo sprawny na otwartej przestrzeni, miękka kiść, chwytne dłonie i biega jak szatan. 

Bulls 129 Nuggets 119

Przemiana zespołu Chicago to jedna z największych niespodzianek, metamorfoz tego sezonu NBA. Z upartego, anachronicznego zespołu opartego na izolacyjnej grze półdystansowej, w model prędki, trzypunktowy, biegany. Zobaczcie sami sezon do sezonu:

  • średnia liczba rzutów za trzy 32.1 -> 42.5 (z 26. na drugie miejsce)
  • średnia liczba posiadań w meczu 96.3 -> 102.7 (z 28. na trzecie miejsce)

Bywa, że wystawiają na plac czterech obwodowych na raz, każdy potrafi kozłować i biec z piłką do przodu. Ostatnimi czasy dobrą passę miał Tre Jones, ale na przestrzeni całego roku, motor napędowy zespołu stanowią Josh Giddey i Coby White. Naprzemiennie lub dwaj na raz. 

Dziś znów nakręcili tempo, którego Denver z DeAndre Jordanem w środku nie utrzymali. Coby 37 punktów 5/10 zza łuku 10/11 FT. Bezczelnie momentami strzelał, pierwszą połowę zamknął trafieniem z dziewięciu metrów. Giddey 26 punktów 7 zbiórek 9 asyst. Przeszło dwumetrowy rozgrywający, nieszablonowy, mający w arsenale zmianę tempa i grę po piwocie, który kocha swe statystyki. Najważniejsze jest to, że Australijczyk wyraźnie poprawił się jako strzelec trzypunktowy (33.7 -> 38.2%) i już go samego na łuku nie zostawisz. To mu stwarza warunki sprawia, że Chicago jest jeszcze groźniejsze ofensywnie.  

Jeśli więc lubisz bezpardonowy, biegany atak to Chicago jest klubem dla Ciebie. Denver tymczasem wciąż bez swego MVP Nikoli Jokica, chodzą słuchy że ma grać w kolejnym meczu, ale jak będzie, przekonamy się. Raporty przedmeczowe / statusy zawodników, bywają ostatnio równie przewidywalne co prognoza pogody. 

Bucks 106 Suns 108

Ależ szkoda! Brook Lopez spudłował rzut wolny zostawiając PHX furtkę do ogrodu zwycięstwa. Stały fragment, gospodarze mieli parę sekund, tenże sam Lopez nie wyrobił na nogach obok składającego się do rzut Devina Bookera, ten wkleił swój firmowy pull-up z półdystansu czym całą halę rozbudził:

Oddajmy natomiast chłopakom, że sprawniej się ruszają, Mike Budenholzer potrafi co prawda grać dwoma non-shooterami na placu, ale matchupowo się to spina i widać logikę. KD i Book umieszczeni w rolach wykończeniowych, co im bardzo odpowiada. Będą groźni do końca sezonu. Kevin Durant jest w gazie (38 punktów 7/9 zza łuku) to jego część sezonu:

Celtics 113 Kings 95

Jayson Tatum (25/7/8 w dwie kwarty) podkręcił kostkę gdy przy rzucie pod nogi podszedł mu Domantas Sabonis:

Reszta jest drugorzędna. Sacramento nie było w stanie obronić się przez szerokim rozstawieniem ofensywnym Bostonu, z Porzingisem wychodzącym na linię rzutów wolnych albo Tatumem generującym przewagi na wysokiej zasłonie. Kilka razy pod kosz wbił się Jaylen Brown, reszta standardowo. Mieli pozycje, mieli rzucać. Najlepiej celował Payton Pritchard (22 punkty 5 trójek). 

LaVine, DeRozan nieskuteczni, oddali łącznie czterdzieści rzutów, z czego spudłowali 25! Dobry ton fizycznie nadawał Sabonis, najwaleczniejszy na parkiecie, ale bez obecności Malika Monka, Kings nie mieli wystarczająco mocy by wygrać mecz atakiem. 

Other NBA news

-> Bronny James w meczu G-League: 39 punktów 14/21 z gry 7 zbiórek 4 asysty. Myślicie, że będzie kiedyś prawowitym członkiem rotacji klubu NBA? Na pewno okrzepł nieco mentalnie, a kibicom już powoli się znudziło traktowanie go jak maskotki. 

-> „Zespół, przy którym aktualnie pracuję jest znacznie bardziej utalentowany niż zespół Celtics z 2008 roku” – tako rzecze weteran parkietów Sam Cassell, aktualnie asystent trenera Joe Mazzuli w Bostonie

-> dziś w nocy Jimmy Butler wraca na South Beach, na mecz z Miami. Ci mówią, że narychtowali specjalny mixtape, dla uhonorowania swej byłej gwiazdy. Jimmy odpowiada, że mu to nie robi, nie ma znaczenia. 

Dobrego dnia wszystkim. Co dziś robicie? Jaki plan na wieczór? B