Najdroższy w Europie kredyt hipoteczny. Banki zarabiają tu cztery razy więcej niż średnio w ostatnich 15 latach

Banki zarabiają cztery razy więcej niż średnio zarabiały w roku przez ostatnie 15 lat, m.in. przez bardzo wysoko oprocentowane kredyty – potwierdziła w niedzielę minister funduszy Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Dodała, że w ten sposób instytucje finansowe nie wspierają, ale duszą polski rozwój. Jak napisała w niedzielę na portalu X Pełczyńska-Nałęcz, jej propozycja wprowadzenia w Polsce podatku […] Artykuł Najdroższy w Europie kredyt hipoteczny. Banki zarabiają tu cztery razy więcej niż średnio w ostatnich 15 latach pochodzi z serwisu PCH24.pl.

Mar 30, 2025 - 18:13
 0
Najdroższy w Europie kredyt hipoteczny. Banki zarabiają tu cztery razy więcej niż średnio w ostatnich 15 latach

Banki zarabiają cztery razy więcej niż średnio zarabiały w roku przez ostatnie 15 lat, m.in. przez bardzo wysoko oprocentowane kredyty – potwierdziła w niedzielę minister funduszy Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Dodała, że w ten sposób instytucje finansowe nie wspierają, ale duszą polski rozwój.

Jak napisała w niedzielę na portalu X Pełczyńska-Nałęcz, jej propozycja wprowadzenia w Polsce podatku od nadmiarowych zysków banków „uruchomiła reakcję pro-bankowego lobby”.

„Banki (…) zarabiają kuriozalnie dużo. Cztery razy więcej niż średniorocznie w minionych 15 latach. Zarabiają ponieważ z jednej strony: oferują bardzo niskie oprocentowanie oszczędzającym – znacznie poniżej inflacji, a z drugiej bardzo wysoko oprocentowane kredyty. Czyli pozyskują pieniądze bardzo tanio, a sprzedają bardzo drogo. Różnica pomiędzy jednym a drugim jest w Polsce największa w Europie” – poinformowała minister funduszy. Odniosła się w ten sposób do – jak określiła – mitu, zgodnie z którym, znaczne zyski banków to efekt wysokich stóp bazowych banku centralnego.

Pełczyńska-Nałęcz oceniła, że oprocentowanie kredytów nie musi być wyższe od bazowej stopy NBP. Przekazała też, że w lipcu 2024 r. w 18 krajach Unii Europejskiej średnie oprocentowanie kredytów hipotecznych było niższe niż bazowa stopa banku centralnego. Dodała, że w tym czasie w Polsce „kredyt hipoteczny o ponad 2 procent przewyższał stopy NBP i był najdroższy w UE”.

Szefowa Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej stwierdziła też, że banki nie finansują polskiego rozwoju, ale go duszą. W jej opinii, mając nadmiar pieniędzy nie muszą zabiegać o klienta, dlatego oferują nieatrakcyjne warunki kredytów. „Efekt? W Polsce mamy najmniej w Unii kredytów rozwojowych. A inwestycje w firmach zmniejszyły się rok do roku o 7,8 proc.” – napisała m.in. Pełczyńska-Nałęcz.

Autorka wpisu oceniła również, że wprowadzenie podatku od nadmiarowych zysków banków jest dobrym rozwiązaniem, bo zmusi banki do finansowania polskiego rozwoju. „Banki pozbawione manny z nieba będą wreszcie musiały ruszyć do roboty i szukać zarobku tam gdzie powinny – w kredytowaniu polskich przedsiębiorstw i wpuszczaniu pieniędzy w polski rozwój. Bo tylko zwiększając skalę działalności będą w stanie odbudować stracone zyski” – napisała.

Do tego pomysłu nałożenia nowego podatku na banki w środę odniósł się w mediach minister finansów Andrzej Domański. Przekazał, że banki już teraz płacą w Polsce bardzo wysokie podatki i ocenił, że sektor bankowy „w tej chwili finansuje gospodarkę”, bo polskie firmy po pożyczki zwracają się właśnie do sektora bankowego. „Banki (…) są – jeżeli chodzi o sektory gospodarki – największym płatnikiem. To jest z CIT-u ponad 13 mld zł (…), mamy jeszcze osobny podatek już nałożony na banki, to jest ponad 6 mld zł dodatkowego świadczenia” – przekonywał w Programie Trzecim Polskiego Radia Domański.

Szef MF przyznał jednocześnie, że wyniki i zyski sektora bankowego „są faktycznie wysokie”, zaznaczając jednak, że źródłem tych wyników są wysokie stopy procentowe, o których decyduje Rada Polityki Pieniężnej. Dodał, że – zgodnie z oczekiwaniami analityków – w tym roku stopy procentowe będą spadały, a wraz z nimi spadać będą „ograniczone zyski sektora, które mają charakter jednorazowy”.

Domański zwrócił też uwagę, że ponad 50 proc. aktywów sektora bankowego w Polsce to banki kontrolowane przez państwo, dlatego „zyski tych banków trafiają w tej czy w innej formie w bardzo dużej mierze do budżetu”.

Wprowadzenie w Polsce podatku od nadmiarowych zysków w sektorze bankowym minister funduszy Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz zaproponowała w poniedziałek. Stwierdziła, że pieniądze z podatku można przeznaczyć np. na inwestycje w obronność.

Banki w Polsce osiągają obecnie nadzwyczajne zyski, a jest przecież coś takiego jak podatek od nadzwyczajnych zysków. On może być jednorazowy, wprowadzony na rok, potem ewentualnie przedłużany. Taki podatek wprowadziły Czechy, coś takiego zrobiły Włochy, Hiszpania. I w obecnej sytuacji geopolitycznej coś podobnego powinna zrobić Polska – opodatkować banki od tych nadmiarowych zysków – wskazywała minister w wywiadzie dla „Pulsu Biznesu”.

Dodała, że chodzi o to, żeby przepływ pieniądza od podatników, skumulowany dzisiaj w dochodach banków, wrócił do społeczeństwa „na bezpieczeństwo, może też na zdrowie”. Zauważyła, że efekt dodatkowy byłby taki, że banki zastanowiłyby się nad swoimi strategiami dochodowymi na kolejne lata.

pap logo

Źródło: PAP

RoM

 

Artykuł Najdroższy w Europie kredyt hipoteczny. Banki zarabiają tu cztery razy więcej niż średnio w ostatnich 15 latach pochodzi z serwisu PCH24.pl.