Najbardziej uroczy z posępnych. O Piotrze Pytlakowskim, który został znawcą mafii
Początkowo Piotr Pytlakowski miał trochę obaw, pisząc o mafiozach. Rozglądał się, obserwował, czy nikt się nie kręci koło jego samochodu. Miał małe dzieci, więc żona go prosiła, by zajął się innym rodzajem dziennikarstwa. Nie posłuchał.
Początkowo Piotr Pytlakowski miał trochę obaw, pisząc o mafiozach. Rozglądał się, obserwował, czy nikt się nie kręci koło jego samochodu. Miał małe dzieci, więc żona go prosiła, by zajął się innym rodzajem dziennikarstwa. Nie posłuchał.