
"Minecraft: Film" pobił rekord w polskich kinach. W trzy dni od premiery obejrzało go już blisko 1 mln widzów. Do tej pory na czele wyników oglądalności była produkcja "Kler" Wojciecha Smarzowskiego. Jednak teraz numerem jeden jest aktorska adaptacja kultowej gry.
O tym, że gra "Minecraft" ma wielu fanów i stała się wręcz światowym fenomenem, chyba nie trzeba nikomu przypominać. Nic więc dziwnego, że znaleźli się chętni do zrobienia filmowej wersji "Minecrafta". Ta trafiła do polskich kin 4 kwietnia.
Rekord oglądalności w kinach należy teraz do "Minecrafta"
Produkcja opowiada historię czterech "nieudaczników", którzy trafiają do portalu Nadziemia – "dziwacznej krainy pełnej sześcianów". Aby wrócić do domu, muszą zapanować nad tym światem i ochronić go przed złymi stworzeniami. Pomaga im w tym doświadczony gracz Stev.
Chwilę po premierze zapowiadało się, że "Minecraft: Film" odniesie niemały sukces. Teraz już wiadomo, że pobił rekord. Jak podaje filmweb.pl W ciągu trzech dni: od piątku 4 kwietnia do niedzieli 6 kwietnia, obejrzało go w kinach łącznie 978 319 widzów. To o ponad 40 tysięcy więcej widzów niż zgromadził dotychczasowy rekordzista, czyli 'Kler' Wojciecha Smarzowskiego. Film, który miał premierę we wrześniu 2018 roku, zgromadził w premierowy weekend ponad 935 tysięcy widzów, zarabiając 18,7 mln złotych" – czytamy.
"Minecraft" pobił "Kler" zarówno pod względem frekwencyjnym, jak i finansowym. Zarobiono na nim już w dzień premiery ponad 58 mln dolarów. Dodajmy, że w aktorskiej adaptacji kultowej gry wystąpili: Jack Black, Jason Momoa, Emma Myers, Danielle Brooks, Sebastian Eugene Hansen oraz Jennifer Coolidge. Reżyserią zajął się Jared Hess.
Choć "Minecraft: Film" nie ma najlepszych recenzji, to mimo wszystko podbija kina. – Jest to bardzo ważne wydarzenie w świecie gier. Średnie recenzje niekoniecznie przełożą się na niską popularność, bo Minecraft jest nieprawdopodobnie wielką marką, więc masa ludzi pójdzie właśnie z powodów sentymentalnych albo ze swoimi dziećmi. Myślę, że odbiór artystyczny jest trochę czymś innym niż [...] sukces finansowy tego filmu, który produkcja pewnie przyniesie – powiedział ekspert w temacie gier Adam Zechenter w rozmowie z RMF24.