Dotknij trawy, by odblokować. W tym szaleństwie jest metoda.
Uzależnienie od scrollowania staje się coraz poważniejszym problemem społecznym. W czasach gdy niezliczone aplikacje walczą o naszą uwagę, ktoś postanowił zwrócić się o pomoc do natury. Tak powstała aplikacja Touch Grass. Cyfrowy minimalizm to idea, z którą jest mi po drodze od dłuższego czasu. Jednym z kluczowych kroków ku jego osiągnięciu jest uwolnienie się od wielogodzinnego scrollowania mediów społecznościowych. Bezsensowne odświeżanie feedów to oczywiście niejedyny przejaw nadmiernego korzystania ze smartfona, lecz jest on jednym z najbardziej jaskrawych symptomów problemu. Sposobów na wyjście ze szkodliwych nawyków jest na szczęście niemało. Sam sprawdzałem, czy Apple Watch może skutecznie zastąpić smartfon, a obecnie z niecierpliwością czekam na wysyłkę mojego egzemplarza Mudity Kompakt. Dziś jednak trafiłem na bardzo ciekawy pomysł pewnego Brytyjczyka. Napisał on aplikację, która blokuje dostęp do wybranych aplikacji tak długo, aż użytkownik nie wyjdzie na zewnątrz, by... dotknąć trawy. Touch Grass zmusi cię do wyjścia z domu W 2024 roku opublikowano raport przeprowadzony na zlecenie amerykańskiego stowarzyszenia optometrystów, z którego wynika, że około 104 miliony dorosłych Amerykanów, czyli mniej więcej co drugi z nich narażony jest na „nadmiernie” długi czas spędzany przed ekranem, zdefiniowany jako powyżej siedmiu godzin dziennie. Co raczej nie dziwi, problem ten dotyka 70% pracowników biur, ale co ważne, jedna trzecia dorosłych dochodzi do owych siedmiu godzin tylko dlatego, że korzysta z ekranów podczas aktywności niezwiązanej z pracą. Myślę, że bez większych wątpliwości możemy przyjąć, że z podobną skalą zagrożenia mamy do czynienia w Europie. [gallery link="file" size="medium" ids="274979,274980,274981"] Choć pomysł brytyjskiego dewelopera brzmi dość kuriozalnie, wydaje mi się, że sam w sobie pokazuje, jak zwariowanych czasów dożyliśmy. Idea jest prosta. Użytkownik wybiera rozpraszające go aplikacje, które chce zablokować. Ich uruchomienie będzie możliwe tylko wówczas, gdy przesłane zostanie zdjęcie, na którym widać dosłownie dotknięcie trawy na zewnątrz. Dopiero wtedy będzie można określić, na jak długo dany program ma zostać odblokowany. Twórca aplikacji Rhys Kentisch powiedział dziennikarzom CNET: Moim porannym odruchem było sięgnięcie po telefon i rozpoczęcie przewijania. Wiedziałem, że nie jest to zdrowe, a poza tym potrzebowałem zachęty, by częściej wychodzić na zewnątrz, zwłaszcza w miesiącach zimowych. Uwielbiam też aplikacje, które łączą świat cyfrowy ze światem rzeczywistym, a koncepcja dotykania trawy wydała mi się zabawna, więc pomyślałem, dlaczego nie stworzyć aplikacji, która mnie do tego zmusi? Touch Grass zadebiutuje w App Store 14 marca, autor ma także w planach także wydanie na Androida. Program jest darmowy, ale w tej wersji ma pewne ograniczenie, bo możliwe jest nałożenie blokad tylko na dwie aplikacje. Podbicie do wariantu Pro kosztuje 50 dolarów rocznie, lub 6 miesięcznie i ściąga to ograniczenie. W płatnym wariancie zyskamy też dostęp do bardziej szczegółowych raportów dotyczących czasu spędzanego przed ekranem. Każdy użytkownik otrzyma również jeden darmowy skip na miesiąc, czyli możliwość otwarcia zablokowanej aplikacji bez konieczności wychodzenia na zewnątrz. Dla zmagających się z wyjątkowo silnym nałogiem, ale wciąż pełnych woli walki, będzie opcja wykupienia większej liczby skipów. Deweloper obiecuje, że połowa zysków z zakupionych skipów zostanie przekazana na ochronę przyrody w Wielkiej Brytanii. https://dailyweb.pl/setapp-gdzie-ja-sie-uchowalem/ Autor aplikacji dodaje, że rozważa pewne dodatkowe warianty swojego programu, bo z naturalnych powodów położenie ręki na zielonym trawniku nie w każdym zakątku świata jest możliwe. Dlatego w przyszłości możemy oczekiwać na zadanie w postaci dotknięcia śniegu lub piasku. Co równie interesujące, wyrażenie „touch grass” zyskało na popularności podczas pandemii i oznaczało wylogowanie się i wyjście na zewnątrz, aby choć na chwilę zmienić otoczenie i zadbać o swój dobrostan i samopoczucie. Nie wiem jak Wy, ale ja zamierzam przetestować tę aplikację!

Uzależnienie od scrollowania staje się coraz poważniejszym problemem społecznym. W czasach gdy niezliczone aplikacje walczą o naszą uwagę, ktoś postanowił zwrócić się o pomoc do natury. Tak powstała aplikacja Touch Grass.
Cyfrowy minimalizm to idea, z którą jest mi po drodze od dłuższego czasu. Jednym z kluczowych kroków ku jego osiągnięciu jest uwolnienie się od wielogodzinnego scrollowania mediów społecznościowych. Bezsensowne odświeżanie feedów to oczywiście niejedyny przejaw nadmiernego korzystania ze smartfona, lecz jest on jednym z najbardziej jaskrawych symptomów problemu. Sposobów na wyjście ze szkodliwych nawyków jest na szczęście niemało. Sam sprawdzałem, czy Apple Watch może skutecznie zastąpić smartfon, a obecnie z niecierpliwością czekam na wysyłkę mojego egzemplarza Mudity Kompakt. Dziś jednak trafiłem na bardzo ciekawy pomysł pewnego Brytyjczyka. Napisał on aplikację, która blokuje dostęp do wybranych aplikacji tak długo, aż użytkownik nie wyjdzie na zewnątrz, by... dotknąć trawy.
Touch Grass zmusi cię do wyjścia z domu
W 2024 roku opublikowano raport przeprowadzony na zlecenie amerykańskiego stowarzyszenia optometrystów, z którego wynika, że około 104 miliony dorosłych Amerykanów, czyli mniej więcej co drugi z nich narażony jest na „nadmiernie” długi czas spędzany przed ekranem, zdefiniowany jako powyżej siedmiu godzin dziennie. Co raczej nie dziwi, problem ten dotyka 70% pracowników biur, ale co ważne, jedna trzecia dorosłych dochodzi do owych siedmiu godzin tylko dlatego, że korzysta z ekranów podczas aktywności niezwiązanej z pracą. Myślę, że bez większych wątpliwości możemy przyjąć, że z podobną skalą zagrożenia mamy do czynienia w Europie. [gallery link="file" size="medium" ids="274979,274980,274981"] Choć pomysł brytyjskiego dewelopera brzmi dość kuriozalnie, wydaje mi się, że sam w sobie pokazuje, jak zwariowanych czasów dożyliśmy. Idea jest prosta. Użytkownik wybiera rozpraszające go aplikacje, które chce zablokować. Ich uruchomienie będzie możliwe tylko wówczas, gdy przesłane zostanie zdjęcie, na którym widać dosłownie dotknięcie trawy na zewnątrz. Dopiero wtedy będzie można określić, na jak długo dany program ma zostać odblokowany. Twórca aplikacji Rhys Kentisch powiedział dziennikarzom CNET:Moim porannym odruchem było sięgnięcie po telefon i rozpoczęcie przewijania. Wiedziałem, że nie jest to zdrowe, a poza tym potrzebowałem zachęty, by częściej wychodzić na zewnątrz, zwłaszcza w miesiącach zimowych. Uwielbiam też aplikacje, które łączą świat cyfrowy ze światem rzeczywistym, a koncepcja dotykania trawy wydała mi się zabawna, więc pomyślałem, dlaczego nie stworzyć aplikacji, która mnie do tego zmusi?Touch Grass zadebiutuje w App Store 14 marca, autor ma także w planach także wydanie na Androida. Program jest darmowy, ale w tej wersji ma pewne ograniczenie, bo możliwe jest nałożenie blokad tylko na dwie aplikacje. Podbicie do wariantu Pro kosztuje 50 dolarów rocznie, lub 6 miesięcznie i ściąga to ograniczenie. W płatnym wariancie zyskamy też dostęp do bardziej szczegółowych raportów dotyczących czasu spędzanego przed ekranem. Każdy użytkownik otrzyma również jeden darmowy skip na miesiąc, czyli możliwość otwarcia zablokowanej aplikacji bez konieczności wychodzenia na zewnątrz. Dla zmagających się z wyjątkowo silnym nałogiem, ale wciąż pełnych woli walki, będzie opcja wykupienia większej liczby skipów. Deweloper obiecuje, że połowa zysków z zakupionych skipów zostanie przekazana na ochronę przyrody w Wielkiej Brytanii. https://dailyweb.pl/setapp-gdzie-ja-sie-uchowalem/ Autor aplikacji dodaje, że rozważa pewne dodatkowe warianty swojego programu, bo z naturalnych powodów położenie ręki na zielonym trawniku nie w każdym zakątku świata jest możliwe. Dlatego w przyszłości możemy oczekiwać na zadanie w postaci dotknięcia śniegu lub piasku. Co równie interesujące, wyrażenie „touch grass” zyskało na popularności podczas pandemii i oznaczało wylogowanie się i wyjście na zewnątrz, aby choć na chwilę zmienić otoczenie i zadbać o swój dobrostan i samopoczucie. Nie wiem jak Wy, ale ja zamierzam przetestować tę aplikację!