Ależ wpadka Kaczyńskiego. Tak tłumaczy gromy, które rzucił na Nawrockiego

Podczas jednego ze spotkań wyborczych prezes PiS Jarosław Kaczyński pomylił nazwiska kandydatów KO i PiS. W efekcie ostro skrytykował kandydata PiS na prezydenta, Karola Nawrockiego. W poniedziałek skomentował tę sytuację w mediach społecznościowych. Podczas spotkania w weekend w Tomaszowie Lubelskim prezes PiS Jarosław Kaczyński przejęzyczył się i pomylił nazwiska kandydatów na prezydenta z KO oraz PiS. – Widzicie, co się w Polsce dzieje, co się dzieje z naszymi prawami obywatelskimi, co się dzieje z opozycją. To zawsze jest taki wyznacznik tego, czy jest demokracja, czy jej nie ma – mówił Kaczyński, dodając, że "nie ma demokracji w sytuacji, w której opozycja jest prześladowana". Kaczyński pomylił Nawrockiego z Trzaskowskim. Tak to teraz komentuje – I tu nie usłyszeliśmy od pana Nawrockiego ani jednego słowa, które wskazywałoby, że jakoś się od tych wszystkich praktyk odcina, że odcina się od całej tej opowieści, która w gruncie rzeczy ma doprowadzić do jednego, aby w Polsce prawdziwej opozycji nie było – uznał Kaczyński. Tutaj miał najpewniej na myśli Rafała Trzaskowskiego. W tym przemówieniu nazwał też prezydenta Warszawy "lalusiem". – Mamy wybór między człowiekiem, o którym można bez żadnego przeświadczenia, że dokonuje się jakiegoś nadużycia, powiedzieć laluś z cieplarnianych warunków, który zawsze w życiu miał dobrze, który zawsze był jakoś tam niesiony, niekoniecznie własnym wysiłkiem, tylko często także wysiłkiem innych, bo po prostu tak się urodził – stwierdził. W poniedziałek Kaczyński zabrał głos ws. swojej wpadki. "Niektóre prorządowe media zapiały z zachwytu w związku z moim wczorajszym przejęzyczeniem. Zdecydowanie bardziej warty uwagi jest wątek dotyczący lalusia…" – napisał na profilu w serwisie X. Warto jeszcze przypomnieć inne, ale również sławne przejęzyczenie Kaczyńskiego. – Żadne krzyki i płacze nas nie przekonają, że białe jest białe, a czarne jest czarne – mówił Kaczyński w czasie expose 19 lipca 2006 roku. Dodajmy, że z dotychczasowych sondaży wynika, że wybory prezydenckie rozstrzygną się dopiero w drugiej turze. Kto się w niej zmierzy? Polacy są niemal pewni, że w walce o II turę mają szansę jedynie kandydaci KO, PiS oraz Konfederacji. Jak podał w miniony piątek CBOS, większość ankietowanych nie ma wątpliwości, że do drugiej rundy prezydenckiego wyścigu przejdzie aktualny lider rankingów poparcia, kandydat KO Rafał Trzaskowski (72 proc. wskazań). "Zdaniem Polaków z dwóch pozostałych najbardziej liczących się pretendentów do prezydentury – Karola Nawrockiego oraz Sławomira Mentzena – obecnie bardziej prawdopodobny jest wybór na rywala Rafała Trzaskowskiego w drugiej turze popieranego przez PiS Karola Nawrockiego (50 proc. wskazań) niż kandydata Konfederacji WiN Sławomira Mentzena (42 proc.)" – czytamy w opracowaniu rządowej sondażowi. Pierwsza tura wyborów prezydenckich odbędzie się 18 maja. Drugą zaplanowano na 1 czerwca.

Mar 31, 2025 - 19:47
 0
Ależ wpadka Kaczyńskiego. Tak tłumaczy gromy, które rzucił na Nawrockiego
Podczas jednego ze spotkań wyborczych prezes PiS Jarosław Kaczyński pomylił nazwiska kandydatów KO i PiS. W efekcie ostro skrytykował kandydata PiS na prezydenta, Karola Nawrockiego. W poniedziałek skomentował tę sytuację w mediach społecznościowych. Podczas spotkania w weekend w Tomaszowie Lubelskim prezes PiS Jarosław Kaczyński przejęzyczył się i pomylił nazwiska kandydatów na prezydenta z KO oraz PiS. – Widzicie, co się w Polsce dzieje, co się dzieje z naszymi prawami obywatelskimi, co się dzieje z opozycją. To zawsze jest taki wyznacznik tego, czy jest demokracja, czy jej nie ma – mówił Kaczyński, dodając, że "nie ma demokracji w sytuacji, w której opozycja jest prześladowana". Kaczyński pomylił Nawrockiego z Trzaskowskim. Tak to teraz komentuje – I tu nie usłyszeliśmy od pana Nawrockiego ani jednego słowa, które wskazywałoby, że jakoś się od tych wszystkich praktyk odcina, że odcina się od całej tej opowieści, która w gruncie rzeczy ma doprowadzić do jednego, aby w Polsce prawdziwej opozycji nie było – uznał Kaczyński. Tutaj miał najpewniej na myśli Rafała Trzaskowskiego. W tym przemówieniu nazwał też prezydenta Warszawy "lalusiem". – Mamy wybór między człowiekiem, o którym można bez żadnego przeświadczenia, że dokonuje się jakiegoś nadużycia, powiedzieć laluś z cieplarnianych warunków, który zawsze w życiu miał dobrze, który zawsze był jakoś tam niesiony, niekoniecznie własnym wysiłkiem, tylko często także wysiłkiem innych, bo po prostu tak się urodził – stwierdził. W poniedziałek Kaczyński zabrał głos ws. swojej wpadki. "Niektóre prorządowe media zapiały z zachwytu w związku z moim wczorajszym przejęzyczeniem. Zdecydowanie bardziej warty uwagi jest wątek dotyczący lalusia…" – napisał na profilu w serwisie X. Warto jeszcze przypomnieć inne, ale również sławne przejęzyczenie Kaczyńskiego. – Żadne krzyki i płacze nas nie przekonają, że białe jest białe, a czarne jest czarne – mówił Kaczyński w czasie expose 19 lipca 2006 roku. Dodajmy, że z dotychczasowych sondaży wynika, że wybory prezydenckie rozstrzygną się dopiero w drugiej turze. Kto się w niej zmierzy? Polacy są niemal pewni, że w walce o II turę mają szansę jedynie kandydaci KO, PiS oraz Konfederacji. Jak podał w miniony piątek CBOS, większość ankietowanych nie ma wątpliwości, że do drugiej rundy prezydenckiego wyścigu przejdzie aktualny lider rankingów poparcia, kandydat KO Rafał Trzaskowski (72 proc. wskazań). "Zdaniem Polaków z dwóch pozostałych najbardziej liczących się pretendentów do prezydentury – Karola Nawrockiego oraz Sławomira Mentzena – obecnie bardziej prawdopodobny jest wybór na rywala Rafała Trzaskowskiego w drugiej turze popieranego przez PiS Karola Nawrockiego (50 proc. wskazań) niż kandydata Konfederacji WiN Sławomira Mentzena (42 proc.)" – czytamy w opracowaniu rządowej sondażowi. Pierwsza tura wyborów prezydenckich odbędzie się 18 maja. Drugą zaplanowano na 1 czerwca.