
Kandydat na prezydenta Rafał Trzaskowski w niespodziewanym geście nagle wyciągnął na spotkaniu wyborczym kafelek. Zdecydowanym tonem powiedział następnie: "Zróbmy to po trumpowsku". Chodziło o to, aby kupować polskie produkty, a dokładnie o aspiracje Polek i Polaków, którzy wcale nie muszą kupować zagranicznych produktów.
– Jeżdżę po całej Polsce i widzę polski przemysł, widzę polskie produkty i naprawdę czuję olbrzymią dumę – mówił w piątek na spotkaniu wyborczym w Końskich Rafał Trzaskowski. Jako przykład podał firmę "Ceramika Końskie", która produkuje płytki.
Trzaskowski nagle wyciągnął kafelek na spotkaniu wyborczym
– Ceramika Końskie, słuchajcie. To coś, z czego wszyscy jesteście dumni. Ale powiem Wam więcej. Ile było gadania? Ile ci różni politycy mówili o tym, że chcą promować polskie produkty? Ile było przeróżnych prezentacji powerpointowych? – zastanawiał się Trzaskowski, jednocześnie trzymając szary kafelek w dłoni.
Polityk KO jest zdania, że Polakom nie jest potrzebna ceramika z Indii czy innych miejsc na świecie, "skoro mamy swoją dużo, dużo lepszą". – I wspierajmy nasze miejsca pracy, tutaj w Końskich. To jest rola prezydenta – bardzo praktyczna. To nie jest tylko opowieść o aspiracjach. To jest wspieranie każdej Polki i każdego Polaka (....) I zróbmy to jeszcze raz po trampowsku – wskazał, zwracając się do tłumu, że chodzi o ich aspiracje. Zebrani zaczęli wówczas wiwatować.
Jak informowaliśmy w tym tygodniu, do wyborów prezydenckich pozostało mniej niż siedem tygodni, a kampania wyborcza nabiera tempa. Najnowszy sondaż Instytutu Badań Pollster dla "Super Expressu" pokazuje, że Rafał Trzaskowski w drugiej turze pokonałby zarówno Karola Nawrockiego, jak i Sławomira Mentzena.
Nowy sondaż prezydencki
Według badania, gdyby w drugiej turze zmierzyli się Rafał Trzaskowski i Karol Nawrocki, kandydat Koalicji Obywatelskiej uzyskałby 57 proc. głosów, a jego rywal 43 proc. Jeśli przeciwnikiem Trzaskowskiego byłby Sławomir Mentzen, przewaga również byłaby znacząca. Prezydent Warszawy mógłby liczyć na 55 proc. głosów, podczas gdy lider Konfederacji na 45 proc.
Przewaga Trzaskowskiego nad Nawrockim w II turze według najnowszego sondażu wynosi aż 14 punktów procentowych. Zdaniem ekspertów, wynika to z faktu, że mimo podobieństw w programach wyborczych nie wszyscy wyborcy Konfederacji chcą poprzeć kandydata PiS.
– Widać, że nie wszyscy wyborcy Konfederacji pójdą zagłosować na Nawrockiego. Z drugiej strony elektorat Lewicy i Trzeciej Drogi zdecydowanie bardziej chętnie poprze Trzaskowskiego – ocenia w rozmowie z "Super Expressem" prof. Olgierd Annusewicz.
W starciu Trzaskowskiego z Mentzenem jego przewaga nad kandydatem Konfederacji maleje do 10 punktów procentowych. Według politologa prof. Olgierda Annusewicza wynika to z dużej mobilizacji wyborców Prawa i Sprawiedliwości, którzy zagłosowaliby na kandydata konfederacji, byleby oddać głos przeciw kandydatowi KO.