Prezydent Puław trafi za kratki, sam zgłosi się do zakładu karnego „Bezduszne, kalekie prawo, które uderza wprost w dzieci”

Od 5 lat trwa konflikt związany z przyszkolnym boiskiem w Puławach. Mieszkające na jednym z osiedli małżeństwo podało miasto do sądu za to, że przez grające w piłkę dzieci nie mają ciszy i spokoju. Sędzia wydał wyrok, a prezydent miasta w przyszłym tygodniu trafi do więzienia.

Mar 31, 2025 - 17:15
 0
Prezydent Puław trafi za kratki, sam zgłosi się do zakładu karnego „Bezduszne, kalekie prawo, które uderza wprost w dzieci”

Za tydzień, a dokładnie w poniedziałek, 7 kwietnia, prezydent miasta Puławy ma się zgłosić do Zakładu Karnego w Opolu Lubelskim. Paweł Maj zadeklarował już, że to uczyni i odbędzie karę pięciu dni aresztu. Zapewnia, iż miasto nie będzie płaciło grzywny za to, że dzieci mogą ćwiczyć na przyszkolnym boisku, gdyż byłoby to „usankcjonowanie niesprawiedliwości„. Dlatego też wybrał pobyt za kratkami.

Cała sprawa dotyczy trwającego od 2018 roku konfliktu dotyczącego boiska Orlik przy Szkole Podstawowej nr 4 im. Mikołaja Kopernika w Puławach. Mieszkające na os. Włostowice małżeństwo pozwało miasto za zbyt silne oddziaływanie obiektu sportowego na ich nieruchomości. Osoby te wskazały, iż cenią sobie ciszę i spokój, tymczasem rozgrywane na boisku mecze i trwające do późnych godzin wieczornych treningi generują hałas. Zarzuty dotyczyły też działania oświetlenia boiska.

Sprawą zajął się Sąd Rejonowy w Puławach, który uznał zasadność skargi mieszkańców. Miasto się odwołało, jednak Sąd Okręgowy w Lublinie podtrzymał orzeczenie. Zakazał też korzystania z boiska osobom, które nie są uczniami szkoły, zezwolił jedynie na organizowanie zawodów sportowych, w których udział biorą drużyny placówki rywalizujące z innymi osobami bądź klubami sportowymi. Jakby tego było mało, zakaz dotyczył też korzystania z systemu oświetlenia z uwagi na zbyt silną emisję światła.

Miasto kolejny raz zaprotestowało nie akceptując bezterminowego ograniczenia korzystania z boisk. Jak wskazywali urzędnicy, decyzja ta oznacza dużą stratę dla lokalnej społeczności. Jednak podjęto działania, żeby przywrócić możliwość korzystania z boisk na poprzednich zasadach. We wrześniu 2020 roku zlecono profesjonalnej firmie posiadającej akredytację w zakresie pomiarów hałasu, wykonanie ekspertyzy akustycznej dotyczącej ustalenia poziomu hałasu oraz wskazania działań i czynności, jakie należy podjąć w celu ograniczeniu jego emisji. Następnie zlecono zaprojektowanie i budowę ekranów akustycznych.

Jak się okazało, nic to nie dało, gdyż ekrany również nie spodobały się mieszkańcom. Do sądu skierowany został bowiem wnioskiem o wszczęcie postępowania egzekucyjnego i wymierzenie miastu grzywny w wysokości 15 tys. zł za nieprzestrzeganie zakazów gry w piłkę. Został on oddalony przez puławski sąd, jednak wpłynęło odwołanie i sprawą zajął się Sąd Okręgowy w Lublinie prawomocnie nakładając na Miasto Puławy grzywnę.

Po ogłoszeniu wyroku prezydent Puław ogłosił, że urząd nie wykona orzeczenia sądu. Sam wyrok określił mianem absurdalnego, bezdusznego i bezsensownego. Dlatego też grzywna została zamieniona na karę aresztu wobec osoby uprawnionej do reprezentowania miasta, w tym przypadku prezydenta.

– Bezduszne, kalekie prawo, które uderza wprost w dzieci. Przez lata ciągną się wyroki, które są absurdem. Moja odsiadka to symbol. Świadomy wybór. Miasto mogło zapłacić 5000 zł i sprawa przeszłaby bez echa. Ale wtedy nikt by o tym nie usłyszał, a niesprawiedliwość trwałaby dalej. Wierzę, że mój gest otworzy oczy decydentom i zmobilizuje ich do zmian. Bo dzieci powinny mieć prawo do sportu i wypoczynku bez przeszkód – mówi Paweł Maj.

Prezydent Maj dodaje, że to co wydarzyło się w Puławach może stać się problemem w całej Polsce. Zwłaszcza, że w kraju mamy 2700 Orlików. Jeśli nic się nie zmieni, każda miejscowość może stanąć przed podobną sytuacją. Zaznaczył jednocześnie, że samorządy nie będą przecież budować boisk w lasach czy na odludziu, bo komuś przeszkadzają dzieci. A te nie mogą czekać latami, aż sądy pozwolą im normalnie grać i korzystać z obiektów, które przecież powstały dla nich.