Podeszli do znanego aktora. Usłyszał: chyba chce pan stracić życie
— Wiem, że były wybory i obietnice. Musiałbym być idiotą, żeby wierzyć, że wybór prezydenta zmieni coś w kwestii stadionu. To nie jest takie proste, choć chciałbym, żeby to pomogło — mówi nam Michał Żurawski o budowie nowego stadionu dla Ruchu Chorzów. Znany aktor, choć pół wieku temu przeniósł się do Warszawy, za każdym razem zasiada na trybunach stadionu przy Łazienkowskiej, gdy Legia mierzy się z Niebieskimi. I nie kryje się ze swoimi barwami. — Podszedł do mnie jeden kibic i powiedział: "wiem, że pan jest znaną osobą, ale chyba chce pan stracić życie" — wspomina ostatnią wizytę na stadionie Legii. Żurawski opowiada nam też o tym, jak w jego oczach zmienił się Śląsk. — Śmiałem się ze znajomymi, że Chorzów z lotu ptaka wyglądał jak miasteczko olimpijskie — wspomina. ]]>
— Wiem, że były wybory i obietnice. Musiałbym być idiotą, żeby wierzyć, że wybór prezydenta zmieni coś w kwestii stadionu. To nie jest takie proste, choć chciałbym, żeby to pomogło — mówi nam Michał Żurawski o budowie nowego stadionu dla Ruchu Chorzów. Znany aktor, choć pół wieku temu przeniósł się do Warszawy, za każdym razem zasiada na trybunach stadionu przy Łazienkowskiej, gdy Legia mierzy się z Niebieskimi. I nie kryje się ze swoimi barwami. — Podszedł do mnie jeden kibic i powiedział: "wiem, że pan jest znaną osobą, ale chyba chce pan stracić życie" — wspomina ostatnią wizytę na stadionie Legii. Żurawski opowiada nam też o tym, jak w jego oczach zmienił się Śląsk. — Śmiałem się ze znajomymi, że Chorzów z lotu ptaka wyglądał jak miasteczko olimpijskie — wspomina. ]]>