Planetary Assault Systems – Reassembled

Podkręcając energię. Luke Slater na początku lat 90. tworzył bardzo różnorodną elektronikę pod przeróżnymi pseudonimami – od breakbeatu, przez techno, po IDM. Z czasem najważniejsze okazały Artykuł Planetary Assault Systems – Reassembled pochodzi z serwisu Nowamuzyka.pl.

Kwi 2, 2025 - 20:38
 0
Planetary Assault Systems – Reassembled

Podkręcając energię.

Luke Slater na początku lat 90. tworzył bardzo różnorodną elektronikę pod przeróżnymi pseudonimami – od breakbeatu, przez techno, po IDM. Z czasem najważniejsze okazały jednak dlań dwa projekty. Jako Planetary Assault Systems prezentował podszyty funkiem minimal w stylu wczesnych dokonań Jeffa Millsa i Roberta Hooda, z kolei jako The 7th Plain serwował ilustracyjną elektronikę, balansującą od ambientu po kosmische musik. Pod koniec dekady ważna okazała się również dlań twórczość sygnowana własnym imieniem i nazwiskiem, sięgająca wręcz piosenkowego synth-popu. Kontynuacją tego eklektycznego wątku w jego biografii okazał się ostatnio projekt L.B. Dub Machine.

Minione dziesięciolecie okazało się dla brytyjskiego producenta czasem powrotu do grania bezkompromisowego techno. Za sprawą kontraktu z Ostgut Ton, wznowił działalność jako Planetary Assault Systems, publikując nakładem niemieckiej oficyny trzy świetne albumy. Na fali ich powodzenia wrócił do grania w najlepszych klubach Europy z Berghain na czele. Nic dziwnego, że o nowe nagrania tego projektu upomniały się inne cenione na rynku tłocznie – Token i Mote-Evolver. Ta druga skupiła się na przeróbkach klasycznych nagrań projektu, dokonywanych przez modnych didżejów. Teraz dostajemy kolejny taki zestaw – „Reassembled”.

REASSEMBLED by Planetary Assault Systems

Osiem z nagrań umieszczonych na krążku to galopujące techno o szybkim pulsie i minimalistycznych aranżacjach. Len Faki w „Give It Up” uzupełnia ten rytmiczny szkielet tribalowymi perkusjonaliami i acidowym loopem. Chlär sięga w „Strange Atractor” po przetworzone głosy, zapętlając je w hipnotyczne loopy. Oscar Mulero skupia się w „Surface Noise” na huraganowym zestawieniu bitu i basu, unikając niepotrzebnych ozdobników. Wyjątkowo ciekawie wypada tu reinterpretacja „Raid”. Rene Wise powściąga bowiem energię muzyki Brytyjczyka, redukując warstwę rytmiczną i nasycając aranżację kosmicznymi efektami.

Druga wersja „Surface Noise” w wykonaniu Oscara Mulero zaskakuje breakowym uderzeniem, splecionym w niecodzienny sposób z noise’owymi hałasami. Finał płyty to trzy przeróbki dokonane przez samego Slatera. „Engage Now To Surface” to bezlitosne hard techno przewiercone świdrującym loopem. Ten sam motyw znajdujemy w „Desert Races”, choć tym razem towarzyszą mu skorodowane akordy i brzęczący acid. Na finał dostajemy nową wersję „Rip The Keys”, zamienioną w rave’owy house z początku lat 90. o dźwięcznych akordach i soulowym loopie.

„Reassembled” to zestaw zrobiony przez didżejów i skierowany do didżejów. Dziewięć składających się nań nagrań stanowi wysokooktanowe granie dla klubów – i to tych preferujących ogniste techno. Luke Slater jest mistrzem tego rodzaju brzmień, a jego młodsi koledzy po fachu w rodzaju Lena Fakiego też zjedli zęby na didżejowaniu, więc wiedzą jak podkręcić energię tego rodzaju muzyki. Tak tutaj się dzieje i kompilacja ta świetnie sprawdzi się na parkiecie. Można jej też oczywiście posłuchać na słuchawkach – ale raczej nie przed snem, tylko podczas długodystansowego joggingu lub terenowej jazdy rowerem.

Mote-Evolver 2025

www.mote-evolver-label.bandcamp.com

Artykuł Planetary Assault Systems – Reassembled pochodzi z serwisu Nowamuzyka.pl.