NBA: Memphis Grizzlies zwalniają trenera trzy tygodnie przed playoffs!

Szok. Co tu się zadziało? 40-letni Taylor Jenkins, w szóstym sezonie pracy jako główny szkoleniowiec Memphis Grizzlies, zostaje zwolniony na trzy tygodnie przed rozpoczęciem NBA playoffs! W jakim stanie jest aktualnie klub?   bilans 44-29 to piąte miejsce w konferencji szósty ofensywny rating ligi jedenasty defensywny rating najszybsze tempo gry drugi najbardziej agresywny zespół na atakowanej […]

Mar 28, 2025 - 21:01
 0
NBA: Memphis Grizzlies zwalniają trenera trzy tygodnie przed playoffs!

Szok. Co tu się zadziało? 40-letni Taylor Jenkins, w szóstym sezonie pracy jako główny szkoleniowiec Memphis Grizzlies, zostaje zwolniony na trzy tygodnie przed rozpoczęciem NBA playoffs! W jakim stanie jest aktualnie klub?  

  • bilans 44-29 to piąte miejsce w konferencji
  • szósty ofensywny rating ligi
  • jedenasty defensywny rating
  • najszybsze tempo gry
  • drugi najbardziej agresywny zespół na atakowanej tablicy
  • ścisła czołówka w punktach z kontry i z ponowienia
  • drudzy pod względem liczby punktów w polu trzech sekund 

Od siebie dodam subiektywne rzeczy:

  • szeroka rotacja
  • dobra energia i gotowość zawodników wstępujących na plac
  • poleganie na silnych stronach
  • próby maskowania słabych stron

Taylor Jenkins to nie jest medialna, efektowna postać, jawi się raczej jako surowy fachowiec. 

Czy to jego wina, że przyszło mu pracować z graczami jednego wymiaru jak Ja Morant czy Zach Edey? 

Ja Morant

  • Czy to jest lider? Nie. 
  • Czy potrafi rzucać? Nie.
  • Czy jest rozgrywającym? Nie. 
  • Jaka jest jego wartość w obronie? Zdecydowanie poniżej przeciętnej. 
  • Ja to jest atletyczno-motoryczny freak, który robi piekielne paki.

Zach Edey

  • Czy to jest center na miarę NBA XXI-wieku? Nie. 

To czego Wy mili Państwo od Memphis oczekujecie? Desmond Bane stał się quasi gwiazdą mimo przykurczonych rąk. Lepiej nigdzie i nigdy grał nie będzie. Przyszedł znikąd, ulepiony został z niczego, a teraz to jest gracz lepszy niż CJ McCollum. Jaren Jackson Junior pod wodzą Jenkinsa został mianowany Defensive Player of The Year. Rozwinął się, dodał rzut dystansowy. Ma oczywiste problemy z mobilnością, nie zbiera, ale więcej z niego nie wyciśniesz, po prostu. 

Z tego składu nie da się wycisnąć więcej. Ja w to nie wierzę. Wielu fajnych chłopaków ma swoje pięć minut, wstępując na plac wykonują ściśle określoną, logicznie uzasadnioną robotę, a więc co? Co tu się wydarzyło? 

Czy to krecia robota zawodników? Ja Moranta, który poskarżył się szefostwu na zbyt mały przydział rzutowy i rolę nieadekwatną? Złość go wzięła, bo zdarzało się że stał w rogu boiska z dala od akcji rozrysowywanych na kogo innego? 

Ja Morant zdołał rozegrać w tym sezonie 43 spotkania. Jego średnia prób rzutowych jest na stałym poziomie. Chłopak może pochwalić się średnio 29% skuteczności zza łuku. 

Owszem, na przestrzeni sezonu zdarzały się „rozwiązania” na których widok podnosiły się brwi:

  • przepalanie przerw na żądanie w bezsensownych momentach
  • przegrane ze Spurs i Knicks w końcówkach po bezsensownym ustawieniu
  • Bane kryjący silnych skrzydłowych
  • Edey przypisany do rozgrywającego
  • Edey na placu w kluczowych momentach

Tylko, że tego rodzaju rzeczy można przypisać absolutnie każdemu trenerowi! 

Pałeczkę przejmuje teraz dotychczasowy asystent Tuomas Iisalo, mój rocznik (1982) pochodzący z Finlandii, który szlify zbierał między innymi w lidze niemieckiej. To będzie ciekawe, czekamy na rozstrzygnięcia i doniesienia zza kulis.

Co czeka Jenkinsa? Osobiście jestem przekonany, że jeśli tylko wyrazi chęć, znajdzie zatrudnienie w NBA już w nadchodzącym sezonie. Sixers, Spurs, Suns, Knicks, wakatów będzie więcej niż się spodziewamy! 

Dzięki za (kolejne) odwiedziny, ściskam. B