
Jak podaje litewskie ministerstwo obrony, po sześciu dniach akcji poszukiwawczej udało się w końcu wyciągnąć zatopiony w bagnie pojazd amerykańskiej armii. Potężny, ważący ok. 70 ton wóz M88 Hercules wjechał w bagno we wtorek 25 marca. Razem z nim zniknęła czwórka żołnierzy.
Dopiero wczoraj, w niedzielę wieczorem, do pojazdu udało się podczepić linę. Teraz czekamy na informację, czy w pojeździe znaleziono czwórkę wojskowych. Na razie, jak informuje litewskie wojsko, litewska żandarmeria wojskowa i śledczy z USA kontynuują pracę.
Przypomnijmy: we wtorek 25 marca około godziny 16:45 zaginęło czworo amerykańskich żołnierzy. Stało się to na litewskim poligonie w Podbrodziu (Pabradė). Znaleziono tylko pojazd opancerzony Hercules, którym po poligonie poruszali się wojskowi. Z nieoficjalnych informacji wynika, że utknął w bagnie. Żołnierzy szukają żołnierze amerykańscy, litewscy, straż graniczna i prywatne firmy. Wszystko stało się zaledwie kilkanaście kilometrów od granicy z Białorusią.
Niektóre litewskie media oraz goszczący w środę w Warszawie sekretarz generalny NATO Mark Rutte podały, że żołnierze nie żyją. Informacje te zostały zdementowane.
Akcja ratunkowa była niezwykle trudna. Na poligon w Pabradė systematycznie zwożono coraz cięższy sprzęt, osuszano bagno. W czwartek ruszyła tam też grupa kilkudziesięciu polskich żołnierzy z ciężkim sprzętem i płetwonurków. Informował o tym wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz.