JD Vance udał się na Grenlandię, twierdząc, że odpowiedział na liczne zaproszenia tamtejszych władz
i mieszkańców
W rzeczywistości jednak nikt z lokalnej społeczności nie zapraszał Amerykanów, a rzekomo entuzjastycznie nastawieni mieszkańcy okazali się mocno zirytowani. Zapowiedzieli masowe i zdecydowane protesty, jeśli Vance pojawi się publicznie.
Polityk planował między innymi uczestniczyć wraz z żoną (która opuściła wyspę wcześniej) w zawodach psich zaprzęgów jako gość honorowy, ale ostatecznie przez cały swój pobyt nie opuścił amerykańskiej bazy wojskowej na Grenlandii, gdzie spędził zaledwie trzy godziny
W rzeczywistości jednak nikt z lokalnej społeczności nie zapraszał Amerykanów, a rzekomo entuzjastycznie nastawieni mieszkańcy okazali się mocno zirytowani. Zapowiedzieli masowe i zdecydowane protesty, jeśli Vance pojawi się publicznie.
Polityk planował między innymi uczestniczyć wraz z żoną (która opuściła wyspę wcześniej) w zawodach psich zaprzęgów jako gość honorowy, ale ostatecznie przez cały swój pobyt nie opuścił amerykańskiej bazy wojskowej na Grenlandii, gdzie spędził zaledwie trzy godziny