Deregulacje Rafała Brzoski - handel, produkcja i budowlanka na pewno skorzystają
Długie oczekiwanie na zwrot VAT to problem dla wielu firm, szczególnie w branży budowlanej, produkcyjnej i handlowej. Standardowy czas wynosi 60 dni, ale w praktyce urząd skarbowy może go wydłużać w ramach dodatkowej weryfikacji. Skrócenie terminu do 20 dni dla rzetelnych podatników mogłoby znacząco poprawić płynność finansową firm i ograniczyć zatory płatnicze.

– W sytuacji, kiedy cała gospodarka działa w modelu odroczonych przelewów, dodatkowe opóźnienia ze strony Urzędu Skarbowego są ciosem w serce każdego biznesu – podkreśla Kamil Fac, wiceprezes Faktura.pl. Obecnie zwrot VAT stanowi istotny problem dla eksporterów, firm działających w odwrotnym obciążeniu oraz dla przedsiębiorstw inwestujących w drogie maszyny. Oczekiwanie na należne środki może prowadzić do konieczności finansowania działalności z innych źródeł, co generuje dodatkowe koszty i zwiększa ryzyko utraty płynności finansowej.
Kasowy PIT dla większej liczby przedsiębiorców
Obowiązujące obecnie przepisy pozwalają jednoosobowym działalnościom gospodarczym o przychodach do 1 mln zł opłacać podatek dochodowy dopiero po otrzymaniu płatności od kontrahenta. Proponowana zmiana zakłada podniesienie limitu, co pomogłoby mniejszym firmom z ograniczoną siłą negocjacyjną.
Rozszerzenie tej zasady na większą grupę podmiotów mogłoby poprawić płynność finansową, zwłaszcza w sektorach, gdzie kontrahenci często zalegają z płatnościami. Zwiększenie dostępności kasowego PIT-u zmniejszyłoby ryzyko problemów finansowych firm, które muszą regulować zobowiązania podatkowe, zanim otrzymają należności.
Mechanizm ostrzegania przed nieuczciwymi kontrahentami
Brak dostępu do informacji o nierzetelnych kontrahentach naraża przedsiębiorców na ryzyko prawne i finansowe. Nowa propozycja zakłada, że urząd skarbowy informowałby podatników o partnerach wpisanych do rejestru dłużników. – MŚP potrzebuje takiego wsparcia, bo samodzielnie ma za małe zasoby i możliwości weryfikacji partnera biznesowego – mówi Magdalena Martynowska-Brewczak z eFaktor.
Wprowadzenie takiego systemu zwiększyłoby transparentność rynku i pomogłoby przedsiębiorcom unikać ryzykownych transakcji. Podobne rozwiązania funkcjonują już w sektorze bankowym oraz w instytucjach zajmujących się faktoringiem, które oceniają wiarygodność klientów przed podjęciem współpracy.
Sporne kwestie w deregulacji
Jednym z kontrowersyjnych postulatów jest zniesienie odsetek za zwłokę po upływie terminu zakończenia kontroli podatkowej lub celno-skarbowej. – Wyłączenie odsetek wydaje się ryzykowne. Są istotnym czynnikiem mobilizującym do płatności – analizuje Martynowska-Brewczak.
Przedłużające się kontrole podatkowe mogą trwać miesiącami, a nawet latami, co negatywnie wpływa na działalność firm. Choć przedsiębiorcy nie mają wpływu na czas ich trwania, zniesienie odsetek mogłoby obniżyć presję finansową wynikającą z długotrwałych procedur.
Kolejny brakujący postulat to przyspieszenie postępowań sądowych. Długie procesy są dużym obciążeniem dla firm, ograniczając ich możliwości inwestycyjne i powodując zamrożenie środków. W krajach, gdzie sądownictwo działa sprawnie, przedsiębiorstwa mogą szybciej reagować na zmiany rynkowe i skutecznie dochodzić swoich praw.
Niemcy już to zrobiły
W Niemczech złagodzono kodeksowe zapisy dotyczące zakazu cesji wierzytelności, co poprawiło dostęp firm do finansowania. W Polsce takie zmiany nie weszły w życie, choć miały potencjał ograniczenia zatorów płatniczych. – Zakazy cesji stosują nie tylko duże sieci handlowe, ale także spółki Skarbu Państwa. Zatory płatnicze są zmorą całej gospodarki – zauważa Jerzy Dąbrowski z Finea.
Obowiązujące w Polsce regulacje ograniczają firmom możliwość uzyskania finansowania na podstawie wystawionych faktur. W efekcie przedsiębiorstwa mają trudniejszy dostęp do narzędzi takich jak faktoring, które mogłyby przyspieszyć przepływ gotówki. Niemieckie przepisy pozwalają na elastyczniejsze zarządzanie wierzytelnościami, co ułatwia prowadzenie biznesu.
Jakie postulaty zdobywają poparcie?
Najwięcej głosów zyskują propozycje takie jak: zniesienie badań okresowych dla osób z trwałą niepełnosprawnością, eliminacja drukowania paragonów przy płatnościach bezgotówkowych, ograniczenie udostępniania danych obywateli i przedsiębiorców. W połowie czerwca najpopularniejsze postulaty miały po 5,6 tys. głosów, a liczba ta stale rośnie. Warto jednak pamiętać, że niektóre propozycje zgłoszone później mogą mieć mniej głosów z uwagi na krótszy czas trwania głosowania. Deregulacja może być szansą dla polskiego biznesu, ale jej skuteczność zależy od wyboru właściwych rozwiązań. Kluczowe będzie wprowadzenie zmian, które realnie poprawią warunki działalności firm i zwiększą ich konkurencyjność na rynku.