Cła Trumpa uderzą w polski przemysł spożywczy. Skutki działań prezydenta USA odczują też konsumenci
- To nie jest optymistyczny poranek dla konsumentów - to komentarz polskiego ministra finansów na cła nałożone przez Donalda Trumpa na produkty z UE. Nowe taryfy uderzą nie tylko w firmy eksportujące do USA, ale w pośredni sposób także w wiele firm z branży spożywczej oraz konsumentów.

Nowe cła Donalda Trumpa, prezydenta USA wprowadziły chaos na rynkach oraz w samym handlu. Prezydent Stanów Zjednoczonych pokazał plan wprowadzenia ceł na ponad 180 państw, w tym 20-procentowych taryf na produkty z Unii Europejskiej. Jak wojna celna uderzy w polski handel i sektor spożywczy?
Jaka jest reakcją Unii Europejskiej na cła nałożone przez Trumpa?
– Nowe taryfy będą również szkodzić konsumentom na całym świecie. Miliony obywateli będą musiały zmierzyć się z wyższymi rachunkami za zakupy. Leki będą kosztować więcej, zdrożeje także transport, a co za tym idzie, wzrośnie inflacja. A to szkodzi w szczególności najbardziej bezbronnym obywatelom – powiedziała Ursula von der Leyen, przewodnicząca Komisji Europejskiej.
W jej opinii, ucierpią także firmy, zarówno te duże, jak i małe. Decyzja Donalda Trumpa wprowadza duży niepokój na rynkach, może prowadzić do zakłóceń w łańcuchach dostaw oraz zwiększać uciążliwą biurokrację dla firm eksportujących na amerykański rynek. Co oczywiste, wzrosną również koszty prowadzenia interesów ze Stanami Zjednoczonymi.
Szefowa KE z jednej strony zapowiada, że Unia Europejska jest gotowa stanowczo odpowiedzieć na wojnę handlową ze strony USA. Z drugiej jednak starała się, aby jej przemówienie miało charakter bardziej koncyliacyjny.
– Będziemy pracować nad zmniejszeniem barier, a nie ich podniesiemy. Przejdźmy od konfrontacji do negocjacji – mówiła von der Leyen w swoim wystąpieniu.
– „Nieuzasadnione, niezgodne z prawem i nieproporcjonalne” – to z kolei komentarz Bernarda Lange, przewodniczącego Komisji Handlu Międzynarodowego w PE, która zapowiedział też, że UE zareaguje jednolitym frontem, wykorzystując wszystkie dostępne narzędzia.
“Unjustified, illegal and disproportionate.”
In light of President Trump‘s newly announced 20% tariffs on products from the EU, @berndlange, chair of @EP_Trade, has said that the EU will react with a united front and with the tools it has at its disposal. pic.twitter.com/vG3aa717O5 — European Parliament (@Europarl_EN) April 3, 2025
W podobnym duchu wypowiadał się także polski minister finansów.
– To nie jest optymistyczny poranek dla konsumentów i firm, ale Polska i Europa wyjdą z tego silniejsze – skomentował Andrzej Domański na platformie X.com
To nie jest optymistyczny poranek dla konsumentów i firm, ale Polska i Europa wyjdą z tego silniejsze. — Andrzej Domański (@Domanski_Andrz) April 3, 2025
Polska gospodarka straci ponad 10 mld zł przez cła Trumpa
Natomiast premier Donald Tusk podaje, że nowe amerykańskie cła mogą zmniejszyć polski PKB o 0,4 proc., co oznacza straty dla naszej gospodarki na poziomie ponad 10 miliardów złotych.
Według wstępnej oceny nowe amerykańskie cła mogą zmniejszyć polski PKB o 0,4 proc., czyli w ostrożnym uproszczeniu straty przekroczą 10 miliardów złotych. Cios dotkliwy i przykry, bo od najbliższego sojusznika, ale go przetrzymamy. Nasza przyjaźń ???????????????? też musi przetrwać tę próbę. — Donald Tusk (@donaldtusk) April 3, 2025
Te dane są dość zbieżne z analizą Polskiego Instytutu Ekonomicznego opracowaną w marcu 2025 roku. Z dokumentu wynika, że polski PKB może się zmniejszyć od 0,11 do nawet 0,43 procent. Różnica ta wynika z przyjętych różnych scenariuszy. Te najgroźniejszy zakłada, że USA nakłada na Unię Europejską 25% taryfy celne a UE stosuje podobne stawki odwetowe. Nieco łagodniejsza wersja zakładała amerykański cła w wysokości 25% na wszystkie towary unijne, ale bez reakcji odwetowej ze strony Brukseli.
– W scenariuszach dotyczących ostrej wojny handlowej w obu wariantach spadek eksportu dotyczy prawie wszystkich sektorów w Polsce, a jego skala waha się od 0,5 proc. do 4 proc. – można przeczytać w opracowaniu PIE.
Z tej ekspertyzy wnika również, że najbardziej dotknięte sektory, w których eksport spadnie o więcej niż 1,5 proc. to m.in: usługi transportowe; produkcja komputerów, produkcja maszyn i urządzeń oraz produkcja artykułów spożywczych, napojów i wyrobów tytoniowych.
Eksport produktów rolno-spożywczych z Polski do USA spada
Z danych opracowanych przez Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa (KOWR) wynika, że w 2024 roku Polska wyeksportowała do Stanów Zjednoczonych produktów rolno-spożywczych o wartości 786 mln euro. Było to o niemal 10 proc. mniej niż w całym 2023 roku.
Oto jakie produkty spożywcze w największym stopniu eksportowano z Polski do USA w poprzednim roku:
- czekolada i wyroby czekoladowe – wartość eksportu to 119,0 mln euro;
- ciasta i ciastka, pieczywo cukiernicze i wyroby cukiernicze, w tym przede wszystkim wafle i herbatniki – wartość eksportu to 68,3 mln euro;
- ryby wędzone, głównie łososie – wartość eksportu to 51,6 mln euro;
- konserwy rybne i przetwory rybne – wartość eksportu to 46,3 mln euro;
- konserwy mięsne i przetwory mięsne – wartość eksportu to 43 mln euro;
- mięso wieprzowe – eksportu to 33,6 mln euro;
- filety rybne i inne mięso rybie (gł. z łososi) – wartość 32,0 mln EUR (2,8 tys. ton) - udział 4,1 proc.; spadek wartości eksportu o 60 proc.
Warto jednak zauważyć, że wartość eksportu polskich produktów spożywczych do USA stanowi zaledwie około 1-1,5% całej wartości naszego eksportu żywności. Ważniejszym partnerem biznesowym pod tym względem jest chociażby Ukraina. Jednak pośrednio nasz przemysł spożywczy może odczuć te skutki ze względu na nasze połączenia z rynkiem unijnym.
Łukasz Ambroziak z IERiGŻ: Będzie problem z nadwyżką żywności na unijnym rynku
Wartość całego unijnego eksportu żywności do USA w poprzednim roku (od stycznia do listopada) to było ponad 27,7 miliardów euro. I taryfy celne w wysokości 20 proc. mogą bardzo odbić się na sprzedaży żywności z Europy w Stanach Zjednoczonych.
– Cła wprowadzone przez Donalda Trumpa znacznie bardziej dotkną kraje Europy Zachodniej. Zwłaszcza te państwa, które mają silne marki handlowe doskonale rozpoznawalne na rynku amerykańskim. Mowa tu głównie o serach, oliwie czy winach z takich państw jak Włochy, Francja, Holandia czy Niemcy – mówi dr hab. Łukasz Ambroziak z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej.
W opinii eksperta, w konsekwencji wprowadzenia nowych ceł przez Trumpa może pojawić się problem z nadwyżką niektórych produktów żywnościowych, które dotąd były kupowane przez USA. Może to wpłynąć na zakłócenia także na polskim rynku.
– Na pewno przez ruch związany z wprowadzeniem ceł mamy bardzo dużo nerwowości na rynkach światowych. Jest dużo niepokoju i niepewności, co ogólnie może przekładać się na funkcjonowanie światowej gospodarki. Kraje zyskują dzięki wolnemu handlowi, ale jak ktoś wprowadza cła, to pojawiają się też koszty. Na pewno w Stanach Zjednoczonych zacznie rosnąć inflacja z tego powodu. Z kolei w UE i w Polsce też należy się spodziewać wzrostu cen towarów importowanych z USA, jeśli Unia zdecyduje się na taryfy odwetowe – wyjaśnia dr hab. Łukasz Ambroziak.