Anthony Elanga o pobycie w Man Utd: Nigdy nie miałem poczucia, że robię postępy

Anthony Elanga, który rozkwitł po otrzymaniu regularnego czasu gry w Nottingham Forest, ufa swoim możliwościom i z przekonaniem mówi, że...

Mar 31, 2025 - 10:12
 0
Anthony Elanga o pobycie w Man Utd: Nigdy nie miałem poczucia, że robię postępy

Anthony Elanga, który rozkwitł po otrzymaniu regularnego czasu gry w Nottingham Forest, ufa swoim możliwościom i z przekonaniem mówi, że jest „najszybszy w Premier League”. To śmiałe twierdzenie – pisze Paul Taylor w swoim artykule dla The Athletic.

Treść oryginalna

Kiedy skrzydłowy w lipcu 2023 roku przeniósł się z Manchesteru United do Forest za kwotę 15 mln funtów, była to ogromna decyzja dla zawodnika, który w barwach „Czerwonych Diabłów” wystąpił w 55 spotkaniach. Chociaż 22-latek wykazywał się pracowitością i energią, nigdy nie miał wyznaczonego spójnego planu rozwoju. Ale teraz Elanga czuje, że jest w idealnym miejscu do nauki.

– W 100 procentach podjąłem słuszną decyzję. Właściwie nie mówiłem o tym, ale w tamtym czasie byłem bardzo młody i wchodziłem do drużyny Manchesteru United, która miała problemy. Myślałem sobie: „Gram dla Manchesteru United”. Ale nigdy nie miałem wrażenia, że ​​robię postępy.

– Przeprowadzka do Nottingham Forest była dla mnie ogromnym krokiem, ponieważ nagle zacząłem regularnie grać po 90 minut, mając jednocześnie szansę na poprawę swoich umiejętności. Kiedy grałem, czułem, że mam cel, aby się doskonalić. To była dla mnie największa zmiana. Czuję, że znam tę ligę od podszewki, bo miałem okazję się jej nauczyć. Niczego nie żałuję. Cieszę się grą w fantastycznym zespole. Jesteśmy teraz w naprawdę dobrym miejscu.

7 grudnia 2024 roku, Anthony wrócił na Old Trafford, chociaż był to dla niego słodko-gorzki dzień. Jak pamiętamy, przed rywalizacją z „The Tricky Trees” w Premier League, Manchester United uhonorował zmarłą Kath Phipps, która pełniła rolę wieloletniej recepcjonistki na boisku treningowym Carrington.

– Wspaniale było tam wrócić i wygrać (3:2). Ale miałem mieszane uczucia, ponieważ zmarła osoba, która była dla mnie ważna – mówi Elanga, który sam poprosił o możliwość złożenia wieńca w imieniu drużyny Nottingham Forest.

– Kath bardzo wiele znaczyła dla wszystkich w klubie, a dla mnie w szczególności, ponieważ była jedną z niewielu osób, które utrzymywały ze mną kontakt. Za każdym razem, gdy ją widziałem, wywoływała uśmiech na mojej twarzy.

Pomimo wspomnianego sukcesu Forest na Old Trafford, Szwed wierzy, że Ruben Amorim przywróci drużynie dawną świetność.

– To największy klub na świecie i zawsze będzie presja, a ludzie będą na ciebie patrzeć. Amorim trafił w sedno, mówiąc, że to ogromny klub, który nie posiada wielkiego zespołu. To zajmie trochę czasu, ale jestem pewien, że będą mieli jakość, która pozwoli im wrócić na ten poziom.

Zarówno kibice Manchesteru United, jak i Forest doskonale znają umiejętności skrzydłowego. Jednak nie jest to typ zawodnika, który śledzi swoje statystyki.

– Mam czas na piłkę nożną i czas na rodzinę. Kiedy idę na trening, jestem skupiony i w pełni zaangażowany. Ale kiedy opuszczasz boisko treningowe, musisz się wyłączyć. Lubię medytować. To mnie relaksuje. Czytam Biblię, a także o mentalności innych sportowców z przeszłości i o tym, jak reagowali na różne sytuacje i wyzwania. To uczy ciężkiej pracy oraz tego, jak pozostać osobą twardo stąpającą po ziemi i pokorną.

– To dla mnie bardzo ważne. Jeśli zainwestuję w siebie, jedyną osobą, którnoa powstrzyma mnie od stania się tym, kim chcę, jestem ja sam. To ja decyduję o sobie, a nie mój trener. To ja muszę zwracać uwagę na to co jem, kiedy śpię, jak się regeneruję, ponieważ wszystkie te rzeczy zależą ode mnie. Dzięki takiemu nastawieniu udało mi się przetrwać początek tego sezonu.

– Nie wywieram na sobie presji. Dla mnie najważniejsza jest konsekwencja. Spójrz na Mohameda Salaha. Ludzie mówili, że był gwiazdą jednego sezonu, ale on nadal tu jest i udowadnia, że się mylili. Mam 22 lata, a przed sobą dużo czasu i wiele możliwości, aby się poprawić. Myślę, że mi się uda, ponieważ mam wsparcie wokół siebie, zarówno w klubie, jak i poza nim.