
Grecja to jeden z najpopularniejszych kierunków wyjazdów Polaków. Bardzo lubimy nie tylko tamtejszą kulturę i plaże, ale i kuchnię, czy spokojny i beztroski tryb życia. Jednak w tym raju na ziemi czasami się "gotuje", dlatego władze Wielkiej Brytanii wydały ostrzeżenia dla swoich podróżnych.
Polscy turyści już od dawna planują tegoroczne wakacje. Sezon wyjazdowy rozpocznie się już w połowie kwietnia, wraz z Wielkanocą i potrwa co najmniej do końca sierpnia. Kulminacyjnym momentem z pewnością będzie długi weekend sierpniowy. Jeżeli jednak planowaliście w tym roku lecieć do Grecji, uważajcie na te trzy terminy. Kraj może nie być wtedy tak przyjazny.
Unikaj Grecji w tych terminach. Pierwszy już w majówkę
Grecy to dość spokojni ludzie, a przynajmniej tak są postrzegani. Niestety w ostatnich latach pokazali, że ich protesty potrafią być bardzo agresywne i niebezpieczne. Tak było m.in. pod koniec lutego, kiedy to gazem łzawiącym i armatkami wodnymi władze rozganiały protest związany z rocznicą katastrofy kolejowej. Wielu Greków uważa, że władze nie robią wszystkiego, żeby rozliczyć winnych tej tragedii.
Protestów w Grecji w tym roku może być znacznie więcej. MSZ Wielkiej Brytanii postanowiło nawet ostrzec swoich turystów przed trzema ważnymi datami, o czym przypomina "Mirror".
Dla Polaków szczególnie ważne będzie ostrzeżenie wydane na 1 maja. Majówka to bowiem jeden ze szczytów naszego ruchu turystycznego, a Grecja z racji na piękną pogodę jest bardzo popularnym kierunkiem. Jednak z powodu obchodów Święta Pracy w Helladzie, lepiej unikać Aten, a zwłaszcza placu Syntgama, gdzie może dojść do protestów.
Do niepokojów społecznych w stolicy Grecji może dochodzić także 17 listopada. Wówczas przypada rocznica brutalnego stłumienia protestów studentów przeciwko dyktaturze wojskowej. Gorąco ze względu na strajki, nie temperaturę w Atenach, może być także 6 grudnia. Wówczas przypada rocznica śmierci 15-letniego Aleksandrosa Grigoropoulosa. Chłopak został zastrzelony przez policjanta w 2008 roku.
Protesty nie tylko w Grecji. Niebezpiecznie było też w Turcji
Nie tylko Grecy są znani z burzliwego protestowania. W ostatnich tygodniach pokazali to także Turcy, którzy tłumnie sprzeciwiali się zatrzymaniu i aresztowaniu burmistrza Stambułu Ekrema Imamoglu.
Protesty trwały przez wiele dni, a polska ambasada w Turcji najpierw wydała komunikat ostrzegający naszych turystów przed protestami głównie w Stambule, a później aktualizowała go o kolejne miasta. Ludzie wyszli na ulice nawet w popularnej wśród Polaków Antalyi. To właśnie tam lądują samoloty z turystami wybierającymi wczasy all inclusive.