Trzy propozycje na miejsce organizacji GP RPA Formuły 1

Są trzy kandydatury podmiotów chcących zorganizować Grand Prix Republiki Południowej Afryki Formuły 1. Teraz tamtejsze Ministerstwo Sportu wybierze najlepszą z nich, a następnie będzie starało […] Na Cyrk F1 znajduje się więcej artykułów na temat Formuły 1.

Mar 29, 2025 - 21:21
 0
Trzy propozycje na miejsce organizacji GP RPA Formuły 1

Są trzy kandydatury podmiotów chcących zorganizować Grand Prix Republiki Południowej Afryki Formuły 1. Teraz tamtejsze Ministerstwo Sportu wybierze najlepszą z nich, a następnie będzie starało się podpisać umowę na GP RPA z Liberty Media.

Republika Południowej Afryki intensywnie pracuje nad powrotem do kalendarza Formuły 1 po ponad 30. latach przerwy. Sprawa nabrała tempa po zmianie władzy, Minister Sportu RPA Gayton McKenzie w zeszłym roku spotykał się z szefami Liberty Media i FIA sprawdzając jakie są wymagania i czy byłoby zainteresowanie. W RPA zorganizowano publiczny nabór od zainteresowanych kandydatur. Przyjmowanie zgłoszeń zakończyło się 18 marca 2025 roku. W Republice Południowej Afryki do tej pory odbyły się łącznie 23 wyścigi Formuły 1 w latach 1962 – 1993, w tym 20 na torze Kyalami Grand Prix Circuit.

Trzy propozycje na miejsce organizacji GP RPA Formuły 1

Komitet organizacyjny GP RPA F1 poinformował w krótkim komunikacie, że otrzymał trzy zgłoszenia w zakończonym naborze. Teraz rozpoczynają ich analizę i sprawdzenie czy spełniają wszystkie wymagania. Komitet organizacyjny jest zadowolony z otrzymanych wniosków, planują do końca kwietnia zakończyć ich analizę. Następnie rozpocznie się druga faza naboru, w której zainteresowane podmioty będą musiały przedstawić kompletne i dokładne propozycje, które będą zgodne z wymogami F1 oraz lokalnymi. Celem dla komitetu organizacyjnego jest wybranie organizatora, który doprowadziłby do powrotu GP RPA do kalendarza F1 już od 2027 roku. W zeszłym roku pojawiały się plotki, że RPA mogłoby się znaleźć w początkowej fazie sezonu, a to oznaczałoby, że szybko musieliby dokonać wyboru, podpisać umowę, a następnie przygotować tor.

W komunikacie nie podano szczegółów na temat trzech zgłoszonych kandydatur, ale mogę z bardzo dużą dozą prawdopodobieństwa przedstawić dwie z nich, również na podstawie artykułu z serwisu Businesslive. Dwie kandydatury są zainteresowane F1 od dłuższego czasu, więc ich obecność jest pewna. Znak zapytania jest jedynie przy trzeciej.

Kandydatem do organizacji wyścigu jest tor Kyalami, który powinien być faworytem. To dawny gospodarz GP RPA, tor znany i lubiany przez kierowców. Dekadę temu został gruntownie zmodernizowany. Aktualnie tor posiada kategorię 2 od FIA, aby móc zorganizować wyścig F1 musiałby być zmodernizowany. Właściciele mówili, że 90% rzeczy jest gotowych, a koszty modernizacji nie będą duże. Firma Apex Circuit Design w zeszłym roku przygotowała analizę, z której wynika, że potrzeba wykonać modernizację za 5-10 mln $, aby móc gościć zawody F1. Dodatkowo potrzebne byłby zmiany dotyczące całego otoczenia, miejsc dla kibiców, gości VIP itd. Gdy w 2024 roku po torze pokazowe przejazdy starym bolidem Red Bulla wykonywał David Coulthard, to było widać na nagraniach, że trybuny nie są w standardzie znanym z innych torów F1.

Kyalami to bardzo fajny tor, ale z perspektywy Formuły 1 moim zdaniem sytuacja byłaby bardzo podobna jak na włoskiej Imoli: ciekawa nitka toru w starym stylu, wymagająca w kwalifikacjach. W wyścigu byłoby nudno, bo jest to krótki tor, nie ma długich prostych niezbędnych do wyprzedzania w Formule 1.

Konkurentem Kyalami jest miasto Kapsztad, w którym mają być dwie konkurencyjne propozycje. Jedna z nich znana od wielu lat. Chodzi o organizację wyścigu w miejscu toru ulicznego, na którym kiedyś rywalizowała Formuła E. Tor musiałby zostać praktycznie przygotowany od zera, bo chodzi nie tylko o wydłużenie nitki, ale także zmiany w poprzedniej (nie spełnia warunków F1) i rozbudowy całej infrastruktury wokół. Ten tor jest wytyczony obok stadionu piłkarskiego, gdzie rozgrywano mecze Mistrzostw Świata w 2010 roku. Bezpośrednio po tamtym Mundialu były plany wytyczenia w tym miejscu innego toru dla Formuły 1, jego nitka miała częściowo przebiegać przez murawę stadionu, był to jeden z wielu pomysłów na reaktywację GP RPA, która się nie udała. Poniżej możecie zobaczyć możliwy układ tego toru, czerwony kolor to obiekt Formuły E, a pomarańczowy to planowane wydłużenie.

Inna grupa inwestorów planowała wybudować klasyczny, stały tor wyścigowy w pobliżu Kapsztadu. Nie wiadomo do końca czy zgłosili się w naborze czy nie. Być może zgłosił się jeszcze ktoś inny, natomiast wiele wskazuje na to, że rywalizacja rozegra się jedynie między Kyalami a Kapsztadem.

Republika Południowej Afryki mocno zabiega o powrót do kalendarza Formuły 1. Wybrany organizator otrzymałby wsparcie finansowe od rządu. Gayton McKenzie w zeszłym roku podał, że koszty corocznej organizacji wynosiłyby około 2 miliardy randów (lokalna waluta), czyli nieco ponad 100 mln dolarów amerykańskich. Mimo dopłat rządowych ceny biletów byłyby wysokie. To jest moim zdaniem główny problem, czy znajdzie się w RPA na tyle bogatych ludzi, którzy kupowaliby bilety i przyjeżdżali na zawody F1?

Tajlandia najbliżej w rywalizacji o nowy wyścig Formuły 1

RPA musi przygotować naprawdę dobrą kandydaturę i zapewnić finansowanie na wysokim poziomie, bo wejście do kalendarza Formuły 1 będzie trudne. Niemal wszystkie tory mają wieloletnie umowy, trudno będzie kogoś wygryźć, mimo że Liberty Media chce wyścig w Afryce. Według aktualnych informacji GP Tajlandii może zadebiutować w F1 w 2028 roku, są tam zaawansowane prace dotyczące toru w Bangkoku. Ten fakt jeszcze bardziej zwiększa konkurencję. W mediach przewija się więcej innych kandydatów jak Turcja, Korea Południowa, albo dodatkowe zawody w Europie (Niemcy lub Francja), ale w tych przypadkach brakuje konkretów. RPA wyrosło na faworyta w Afryce, bo Rwanda zaangażowała się w konflikt zbrojny z sąsiednim Kongo. Rwanda ma pieniądze, od dawna lobbuje w FIA i Liberty Media, ale w obecnej sytuacji politycznej trudno byłoby podpisać z nimi umowę.

Biorąc pod uwagę informacje o kontraktach torów F1, to powinno pojawić się jedno wolne miejsce w 2027 roku, a drugie w 2028 roku. W teorii pierwsze z nich byłoby dla RPA a drugie dla Tajlandii. Konkurencja jest duża, bo aktualni gospodarze nie chcą z F1 odchodzić (poza Holandią), więc będą chcieli swoje kontrakty przedłużać. Wtedy miejsc dla nowych wyścigów nie będzie. RPA musi sprawnie się przygotować, bo inaczej stracą okazję.


Więcej zagadnień dotyczących kalendarza F1, planowanych wyścigów czy modernizacji torów znajdziecie w kategorii Kalendarz F1 na blogu.

Na Cyrk F1 znajduje się więcej artykułów na temat Formuły 1.