Spytaliśmy dyrektorów szkół, czy nauczyciele żądają zapłaty za nadgodziny. "U mnie same siłaczki"
Ostrzegam ich, żeby się zastanowili, bo nie dostaną pieniędzy za wyjazd na zieloną szkołę, a i tak jadą. Mam szczęście do ludzi. U mnie same siłaczki - mówi nam dyrektorka krakowskiej podstawówki pytana, czy po wyroku Sądu Najwyższego nauczyciele zwracają się do niej masowo z wezwaniem do zapłaty za przepracowane nadgodziny.

