Ruben Amorim: Brakuje nam jakości w ostatniej tercji

Ruben Amorim uważa, że ​​jego drużyna wykonała wiele dobrej pracy na The City Ground, aby zasłużyć na pozytywny wynik. Jednak...

Kwi 2, 2025 - 11:35
 0
Ruben Amorim: Brakuje nam jakości w ostatniej tercji

Ruben Amorim uważa, że ​​jego drużyna wykonała wiele dobrej pracy na The City Ground, aby zasłużyć na pozytywny wynik. Jednak końcowy rezultat 1:0 dla gospodarzy świadczy o tym, że wysiłki zespołu nie były wystarczające.

Kluczowym zawodnikiem dla widowiska okazał się Anthony Elanga, który już w piątej minucie, po solowym rajdzie wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Mimo licznych sytuacji wykreowanych przez Manchester United i dominacji przez większą część meczu, „Czerwone Diabły” miały trudności ze stworzeniem realnego zagrożenia.

ZASŁUŻYLIŚMY NA WIĘCEJ

– Myślę, że kontrolowaliśmy grę. Wiedzieliśmy, że drużyna Forest potrafi zdobywać gole z niczego. Kiedy zdobyli bramkę, mogli zmienić grę na taką, jaka im pasuje. Próbowaliśmy tworzyć sytuacje, ale sądzę, że brakowało nam ostatniego podania. Kiedy tego nie mamy, nie możemy zdobywać goli. Mieliśmy kilka okazji, ale w tym sezonie tak to wygląda, że staramy się, oddajemy wiele strzałów na bramkę, naciskamy przeciwnika do ostatniej tercji, a na końcu brakuje nam jakości.

OTWIERAJĄCY GOL ELANGI

– Wchodziliśmy w ten mecz. Nasza gra wyglądała w porządku, mieliśmy mecz pod kontrolą, a potem jedno przejście po naszym stałym fragmencie zmienia grę. Nie możemy pozwolić sobie na stratę takiej bramki.

OGÓLNA FRUSTRACJA

– Tak, zawsze jest frustracja, gdy nie wygrywasz. Zwłaszcza, kiedy spojrzeć na grę, zasługujemy na coś więcej niż porażkę. To bardziej frustrujące, niż gdy widzisz, że przeciwnik jest lepszy od nas. A tu tak nie było.

DLACZEGO HARRY MAGUIRE GRAŁ W ATAKU?

– W ostatnich 15 minutach przeciwnicy bronili pola karnego sześcioma zawodnikami, więc potrzebowaliśmy większej liczby naszych piłkarzy w tym rejonie. Nie mogliśmy dostać się do pola karnego kombinacyjną grą. Harry Maguire jest naprawdę silny przy stałych fragmentach gry w polu karnym przeciwnika. Kiedy grasz po przeciwnej stronie, jesteś napastnikiem, a nie obrońcą. Szukaliśmy najlepszych zawodników grających w polu karnym, a Harry potrafi się odnaleźć w tej sytuacji.

JEDEN KROK DO PRZODU, DWA DO TYŁU

– Jeśli spojrzeć na grę, to poprawiamy sposób, w jaki gramy w piłkę nożną. Tworzymy więcej szans, dominujemy w większej liczbie meczów. Ale pod koniec, gdy nie wygrywasz, czujesz to w ten sposób i to jest dobra rzecz. Wiemy, że ten sezon taki będzie. Musimy kontynuować. Przed nami kolejne spotkanie.

CO MUSI SIĘ ZMIENIĆ?

– Widać, że nie stwarzamy takich sytuacji jak nasi przeciwnicy. Rywale czasami mają więcej okazji od nas, ale teraz tak nie było. Strzelili jednego gola, oddali może dwa uderzenia na naszą bramkę, a my znowu nie zdołaliśmy trafić do siatki. Musimy poprawić się w ostatniej tercji. Poprawiamy sposób, w jaki budujemy akcje. Coraz bardziej naciskamy na przeciwników na ich połowie, ale mamy jeszcze wiele do zrobienia.