Od przeszłości ku przyszłości
Variété przez wiele lat zmagało się z narzekaniami ortodoksyjnych fanów na to, że daleko odeszli od swoich zimnofalowych początków. Że dużo mniej jest w ich muzyce chłodu i mroku. Nie jest to nieprawdą, ale też nic w tym złego. Tym bardziej warto podkreślić, że na najnowszym albumie grupy – zatytułowanym „RMX”, a złożonym z dziesięciu poddanych przeróbkom utworów bydgoszczan – nie brakuje ani mroku, ani chłodu.

