Nowa fala kontroli i surowe mandaty – nawet 50 tys. zł do zapłaty!

Masowa akcja kontrolna rozpoczęła się w polskich gminach i obejmie swoim zasięgiem blisko 2,5 miliona nieruchomości w całym kraju. Właściciele domów wyposażonych w szamba i przydomowe oczyszczalnie ścieków stają w obliczu drobiazgowych kontroli, które mogą zakończyć się dotkliwymi karami finansowymi. W niektórych przypadkach kwota mandatu może przekroczyć wartość samego szamba, sięgając nawet 50 tysięcy złotych. […] Artykuł Nowa fala kontroli i surowe mandaty – nawet 50 tys. zł do zapłaty! pochodzi z serwisu Warszawa W Pigułce.

Kwi 3, 2025 - 02:34
 0
Nowa fala kontroli i surowe mandaty – nawet 50 tys. zł do zapłaty!

Masowa akcja kontrolna rozpoczęła się w polskich gminach i obejmie swoim zasięgiem blisko 2,5 miliona nieruchomości w całym kraju. Właściciele domów wyposażonych w szamba i przydomowe oczyszczalnie ścieków stają w obliczu drobiazgowych kontroli, które mogą zakończyć się dotkliwymi karami finansowymi. W niektórych przypadkach kwota mandatu może przekroczyć wartość samego szamba, sięgając nawet 50 tysięcy złotych. Eksperci ostrzegają, że skala nieprawidłowości jest ogromna, a konsekwencje środowiskowe poważne.

Fot. Shutterstock / Warszawa w Pigułce

Według najnowszych danych, w Polsce funkcjonuje około 2 miliony szamb oraz ponad 500 tysięcy przydomowych oczyszczalni ścieków. Te instalacje, często znajdujące się na terenach wiejskich i podmiejskich, gdzie brak zbiorczej kanalizacji, od lat stanowią wyzwanie dla systemu gospodarki ściekowej. Raport Najwyższej Izby Kontroli z grudnia 2021 roku przedstawił alarmujące wnioski – aż 80 procent wszystkich ścieków komunalnych wytwarzanych w domach niepodłączonych do kanalizacji trafia bezpośrednio do środowiska naturalnego, zanieczyszczając pola, łąki i zbiorniki wodne.

Ta katastrofalna sytuacja skłoniła władze lokalne do podjęcia zdecydowanych działań. W całej Polsce ruszyły kompleksowe kontrole, które obejmą praktycznie każdą gminę. Urzędnicy zapowiadają, że inspekcje potrwają kilka miesięcy i żadna nieruchomość wyposażona w szambo lub przydomową oczyszczalnię nie może czuć się bezpieczna. Kontrolerzy będą sprawdzać nie tylko dokumentację, ale także stan techniczny instalacji oraz to, czy właściciele posesji prawidłowo gospodarują ściekami.

Jakie konkretnie aspekty będą przedmiotem kontroli? Przede wszystkim urzędnicy sprawdzą, czy nieruchomość nie jest nielegalnie podłączona do gminnej sieci kanalizacyjnej. Takie „dzikie przyłącza” to nie tylko naruszenie prawa, ale także poważne obciążenie dla systemu kanalizacyjnego, nieprzygotowanego na dodatkowe ilości ścieków. W przypadku wykrycia takiej nieprawidłowości, właściciel nieruchomości może zostać ukarany grzywną sięgającą nawet 50 tysięcy złotych.

Kolejnym kluczowym elementem kontroli będzie weryfikacja, czy właściciele szamb regularnie i legalnie opróżniają zbiorniki. Każdy posiadacz szamba jest zobowiązany do podpisania umowy na wywóz nieczystości z firmą posiadającą odpowiednie zezwolenia. Co więcej, podczas kontroli należy przedstawić rachunki potwierdzające regularne opróżnianie zbiornika. Brak takich dokumentów może skutkować nałożeniem kary w wysokości do 5 tysięcy złotych.

Częstym problemem, na który zwracają uwagę eksperci, jest niewspółmierność pomiędzy ilością zużywanej wody a częstotliwością opróżniania szamba. Jeśli czteroosobowe gospodarstwo domowe zużywa miesięcznie 12 metrów sześciennych wody, a szambo jest opróżniane tylko raz na kwartał, powstaje uzasadnione podejrzenie, że ścieki są nielegalnie odprowadzane do środowiska. Kontrolerzy są uczuleni na takie rozbieżności i podczas inspekcji zwracają na nie szczególną uwagę.

W przypadku przydomowych oczyszczalni ścieków, kontrole będą obejmować nie tylko dokumentację, ale także prawidłowość działania urządzeń. Właściciele takich instalacji muszą posiadać dokumenty potwierdzające regularne przeglądy techniczne oraz badania jakości oczyszczonych ścieków. Brak odpowiedniej konserwacji przydomowej oczyszczalni może prowadzić do jej nieprawidłowego funkcjonowania, a w konsekwencji do zanieczyszczenia środowiska.

Inspektorzy będą również sprawdzać, czy właściciele nieruchomości położonych w obszarach, gdzie istnieje techniczna możliwość podłączenia do zbiorczej sieci kanalizacyjnej, faktycznie dopełnili tego obowiązku. Zgodnie z przepisami, jeśli gmina wybudowała sieć kanalizacyjną, mieszkańcy mają obowiązek przyłączenia się do niej. Ignorowanie tego wymogu może skutkować wspomnianą już karą do 50 tysięcy złotych. Warto podkreślić, że obowiązek ten nie dotyczy nieruchomości wyposażonych w przydomowe oczyszczalnie ścieków spełniające wymagania określone w przepisach.

Wielu mieszkańców zadaje sobie pytanie: czy można odmówić kontrolerom wstępu na posesję? Odpowiedź jest jednoznaczna – nie. Zgodnie z przepisami, właściciel nieruchomości nie może utrudniać przeprowadzenia urzędowej kontroli. Inspektor ma prawo wejść na teren posesji, często w towarzystwie rzeczoznawcy i z odpowiednim sprzętem. W przypadku utrudniania kontroli, urzędnik może wezwać policję, a właściciel posesji musi liczyć się z dodatkowymi konsekwencjami prawnymi i finansowymi.

Skala problemu nielegalnego pozbywania się ścieków jest w Polsce ogromna, szczególnie na terenach wiejskich. Wielu właścicieli nieruchomości, chcąc zaoszczędzić na kosztach wywozu nieczystości, decyduje się na nielegalne praktyki, takie jak wypompowywanie zawartości szamba na pola uprawne czy do rowów melioracyjnych. Takie działania powodują nie tylko zanieczyszczenie gleby i wód gruntowych, ale także stanowią poważne zagrożenie dla zdrowia ludzi mieszkających w okolicy.

Dr Małgorzata Kowalska, hydrobiolog z Instytutu Ochrony Środowiska, podkreśla, że ścieki komunalne zawierają nie tylko niebezpieczne bakterie i wirusy, ale także związki azotu i fosforu, które przyczyniają się do eutrofizacji wód powierzchniowych. W konsekwencji dochodzi do zakwitów glonów, śnięcia ryb i ogólnej degradacji ekosystemów wodnych. Eksperci szacują, że na terenach z dużym zagęszczeniem szamb, poziom zanieczyszczenia wód gruntowych może być nawet dziesięciokrotnie wyższy niż w obszarach podłączonych do zbiorczej kanalizacji.

Gminy przygotowują się do kontroli z dużą starannością. W wielu miejscowościach powołano specjalne zespoły inspektorów, wyposażono ich w nowoczesny sprzęt do badania szczelności szamb oraz przeszkolono w zakresie procedur kontrolnych. W niektórych gminach planowane są kompleksowe kontrole wszystkich nieruchomości wyposażonych w szamba lub przydomowe oczyszczalnie, w innych przyjęto metodę wyrywkowych inspekcji, koncentrując się na obszarach szczególnie narażonych na zanieczyszczenia.

Jan Kowalski, wójt gminy Lipowa w województwie śląskim, informuje, że w jego gminie zaplanowano kontrolę ponad 500 nieruchomości. „Przede wszystkim sprawdzamy rejony położone w pobliżu ujęć wody pitnej oraz obszary chronione. Zależy nam na poprawie stanu środowiska naturalnego, a nie na karaniu mieszkańców. Dlatego przed rozpoczęciem kontroli przeprowadziliśmy kampanię informacyjną, zachęcając właścicieli nieruchomości do dobrowolnego uporządkowania gospodarki ściekowej” – wyjaśnia.

W Wielkopolsce gmina Dopiewo przyjęła nieco inne podejście. Tam kontrole będą przeprowadzane etapami, a w pierwszej kolejności urzędnicy skupią się na nieruchomościach, co do których istnieją uzasadnione podejrzenia nieprawidłowości. „Analizujemy dane dotyczące zużycia wody oraz częstotliwości wywozu nieczystości. Jeśli zauważymy rażące dysproporcje, taka posesja trafia na listę priorytetową” – mówi lokalny urzędnik.

Co ciekawe, w niektórych gminach do wykrywania nielegalnych zrzutów ścieków wykorzystywane są nowoczesne technologie, takie jak drony wyposażone w kamery termowizyjne. Pozwalają one na identyfikację miejsc, gdzie ciepłe ścieki trafiają do zimniejszego środowiska, na przykład do gruntu czy zbiorników wodnych. Takie innowacyjne metody zwiększają skuteczność kontroli i utrudniają ukrycie nieprawidłowości.

Eksperci z branży ochrony środowiska podkreślają, że problem nielegalnego pozbywania się ścieków ma wymiar nie tylko ekologiczny, ale także społeczny i ekonomiczny. Ci mieszkańcy, którzy uczciwie ponoszą koszty regularnego opróżniania szamb, często czują się pokrzywdzeni, widząc, że ich sąsiedzi bezkarnie zanieczyszczają środowisko. Ponadto, zanieczyszczenia przedostające się do gleby i wód gruntowych mogą powodować skażenie ujęć wody pitnej, co w konsekwencji generuje dodatkowe koszty dla samorządów związane z uzdatnianiem wody.

Jak się przygotować do kontroli? Przede wszystkim warto zgromadzić komplet dokumentów potwierdzających prawidłową gospodarkę ściekową. W przypadku szamb będą to umowy z firmami asenizacyjnymi oraz rachunki za wywóz nieczystości. Właściciele przydomowych oczyszczalni powinni posiadać dokumentację techniczną, protokoły z przeglądów oraz wyniki badań jakości oczyszczonych ścieków. Dobrym pomysłem jest również sprawdzenie stanu technicznego instalacji przed wizytą inspektora. Wszelkie nieszczelności, pęknięcia czy inne uszkodzenia powinny zostać naprawione.

Warto również pamiętać, że kontrole szamb i przydomowych oczyszczalni to element szerszej strategii ochrony środowiska. Docelowym rozwiązaniem, do którego dążą gminy, jest rozbudowa sieci kanalizacyjnej oraz zwiększenie liczby nowoczesnych, ekologicznych przydomowych oczyszczalni ścieków. W tym celu samorządy często oferują mieszkańcom wsparcie finansowe w postaci dotacji czy preferencyjnych pożyczek na budowę przydomowych oczyszczalni lub na przyłączenie się do sieci kanalizacyjnej.

W gminie Chrzanów w Małopolsce od kilku lat funkcjonuje program dofinansowania budowy przydomowych oczyszczalni ścieków. „Mieszkańcy mogą otrzymać dotację pokrywającą do 50 procent kosztów inwestycji. Dzięki temu programowi udało się wybudować ponad 200 nowoczesnych oczyszczalni, które skutecznie chronią lokalne środowisko przed zanieczyszczeniami” – informuje tamtejszy urząd gminy.

Podobne programy funkcjonują w wielu innych gminach, często finansowane ze środków Wojewódzkich Funduszy Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej lub z funduszy unijnych. Dla właścicieli nieruchomości jest to szansa na legalne i ekologiczne rozwiązanie problemu ścieków, bez konieczności ponoszenia pełnych kosztów inwestycji.

Eksperci przewidują, że w najbliższych latach kontrole szamb i przydomowych oczyszczalni będą coraz bardziej powszechne i rygorystyczne. Wynika to nie tylko z rosnącej świadomości ekologicznej społeczeństwa, ale także z zobowiązań Polski wynikających z dyrektyw unijnych dotyczących ochrony wód. Zgodnie z tymi regulacjami, Polska musi znacząco poprawić system gospodarki ściekowej, szczególnie na terenach wiejskich, gdzie problem jest najbardziej palący.

Ministerstwo Klimatu i Środowiska zapowiada, że w najbliższym czasie planowane są zmiany legislacyjne, które zaostrzą przepisy dotyczące gospodarki ściekowej w indywidualnych gospodarstwach domowych. Przewiduje się między innymi wprowadzenie obowiązku regularnych badań jakości ścieków odprowadzanych z przydomowych oczyszczalni oraz zwiększenie częstotliwości kontroli szamb. Ponadto, rozważane jest podniesienie kar za nielegalne odprowadzanie ścieków do środowiska.

W kontekście tych zapowiedzi, właściciele nieruchomości wyposażonych w szamba lub przydomowe oczyszczalnie powinni już teraz zadbać o prawidłowe funkcjonowanie swoich instalacji oraz kompletność dokumentacji. Inwestycja w nowoczesną, ekologiczną przydomową oczyszczalnię ścieków lub przyłączenie się do zbiorczej kanalizacji, jeśli istnieje taka możliwość, to nie tylko sposób na uniknięcie kar, ale także wkład w ochronę środowiska naturalnego dla przyszłych pokoleń.

Reasumując, rozpoczynające się w całej Polsce kontrole szamb i przydomowych oczyszczalni ścieków mają na celu poprawę stanu środowiska naturalnego poprzez eliminację nielegalnych praktyk w zakresie gospodarki ściekowej. Właściciele nieruchomości, którzy prawidłowo gospodarują ściekami, nie mają powodów do obaw. Natomiast ci, którzy dotychczas ignorowali przepisy, powinni jak najszybciej uporządkować swoją sytuację, aby uniknąć wysokich kar finansowych. W obliczu rosnącej świadomości ekologicznej i zaostrzających się przepisów, inwestycja w legalne i ekologiczne rozwiązania gospodarki ściekowej jest nie tylko obowiązkiem prawnym, ale także wyrazem odpowiedzialności za środowisko naturalne.

Warto również podkreślić, że problem gospodarki ściekowej dotyczy nas wszystkich. Zanieczyszczenia, które trafiają do środowiska, mogą powrócić do nas w postaci skażonej wody pitnej czy zanieczyszczonych produktów rolnych. Dlatego tak ważne jest, aby każdy właściciel nieruchomości wyposażonej w szambo lub przydomową oczyszczalnię ścieków traktował swoje obowiązki z należytą powagą. Tylko wspólne działania mogą przynieść pozytywne efekty w postaci czystszego środowiska i lepszej jakości życia dla wszystkich mieszkańców.

Artykuł Nowa fala kontroli i surowe mandaty – nawet 50 tys. zł do zapłaty! pochodzi z serwisu Warszawa W Pigułce.