NBA: Hornets mają deja vu. Co dalej z przyszłością LaMelo?

Na dziewięć meczów przed końcem sezonu regularnego Charlotte Hornets są w trójce najsłabszych drużyn NBA. Nic nie wskazuje na to, że drużyna, której właścicielem jeszcze niedawno był sam Michael Jordan, miała poszybować w górę tabeli Konferencji Wschodniej. Chcąc jednak jeszcze zwiększyć szanse w loterii draftu postanowiono, że wcześniejsze wolne dostanie największa gwiazda drużyny, LaMelo Ball. […] The post NBA: Hornets mają deja vu. Co dalej z przyszłością LaMelo? first appeared on PROBASKET.

Mar 29, 2025 - 13:20
 0
NBA: Hornets mają deja vu. Co dalej z przyszłością LaMelo?

Na dziewięć meczów przed końcem sezonu regularnego Charlotte Hornets są w trójce najsłabszych drużyn NBA. Nic nie wskazuje na to, że drużyna, której właścicielem jeszcze niedawno był sam Michael Jordan, miała poszybować w górę tabeli Konferencji Wschodniej. Chcąc jednak jeszcze zwiększyć szanse w loterii draftu postanowiono, że wcześniejsze wolne dostanie największa gwiazda drużyny, LaMelo Ball.


Jak poinformowali w piątek Charlotte Hornets, ich zawodnik nie zagra już w tym sezonie, ponieważ w międzyczasie podda się dwóm drobnym operacjom – prawej kostki i nadgarstka. Wbrew pozorom to nie jest tylko wymówka, by obecność rozgrywającego chyba najlepszy sezon w karierze LaMelo Balla nie poprawiła wyników drużyny. Rzecz w tym, że 23 latek od końcówki stycznia grał z kontuzją kostki. Dopiero po konsultacji z lekarzami drużyny i dodatkowymi, niezależnymi specjalistami, obie strony doszły do wniosku, że wycofanie go z gry będzie najlepszą możliwą decyzją, by mógł w pełni odzyskać siły przed rozpoczęciem kolejnych rozgrywek.

Trudno się temu dziwić, skoro w żadnym – licząc z obecnym – z trzech ostatnich sezonów w NBA Ball nie zaliczył nawet 50 występów. Powodem były, rzecz jasna, problemy zdrowotne, a przede wszystkim nawracający uraz kostki. To już drugi rok z rzędu, gdy Hornets musieli zakończyć sezon swojego gwiazdora jeszcze przed końcem marca. Szkoda, bowiem indywidualnie trwające rozgrywki pod względem czysto statystycznym były jednymi z najlepszych w jego dotychczasowej karierze – w 47 meczach notował średnio 25,2 punktu, 4,9 zbiórki, 7,4 asysty i 1,1 przechwytu.

Obecna sytuacja każe jednak zastanawiać się nad przyszłością LaMelo w Charlotte. Syn kontrowersyjnego LaVara Balla miał w zamierzeniu być twarzą organizacji, co nie jest jeszcze wykluczone, jednak jego podatność na kontuzje może sprawić, że wiara w zawodnika wyparuje i w konsekwencji zapadnie trudnia decyzja o wymienieniu go. Wprawdzie jeszcze niedawno Tim Bontemps z ESPN pisał, że „nie ma takiej opcji”, ale transakcji z udziałem Luki Doncicia i Anthony’ego Davisa też nikt się nie spodziewał. Pamiętajmy, że Hornets nie dostali się do play-offów w żadnym z dziewięciu ostatnich sezonów, co obecnie jest „najlepszym” wynikiem w całej NBA. Być może więc trzeba będzie zastosować środki, o których do niedawna nawet się nie śniło.