"Do Rzeczy” nr 14: Menedżer nienawiści
Prywatnie prominentni przedstawiciele oświeconych elit nadal zapewniają, że się Romanem Giertychem brzydzą – ale publicznie nie zgłoszą już wobec niego żadnych zastrzeżeń. Jeśli wciąż nie został on, jak publicznie domagała się Ewa Wrzosek, ministrem sprawiedliwości, to tylko dlatego, że sam tego nie chce. Rola „szarej eminencji” – wpływy niepołączone z odpowiedzialnością za cokolwiek – odpowiada mu znacznie bardziej – stwierdza Rafał A. Ziemkiewicz w tekście “Menedżer nienawiści”.

