Ziemowit Fałat, Browar Pinta: Przez rok warzymy tyle, co liderzy w jeden dzień — a mimo to jesteśmy najwięksi! [RETAIL TRENDS]
W dzisiejszym dynamicznym świecie rynek oczekuje od producentów nieustannego podążania za trendami, innowacjami i zmieniającymi się gustami konsumentów. Presja, by stale oferować coś nowego, być „na czasie” i odpowiadać na potrzeby kolejnych segmentów odbiorców, może prowadzić do nieustannego pędu za zmianą. W takim środowisku łatwo zgubić to, co najważniejsze — autentyczność i spójność marki.
![Ziemowit Fałat, Browar Pinta: Przez rok warzymy tyle, co liderzy w jeden dzień — a mimo to jesteśmy najwięksi! [RETAIL TRENDS]](https://static.wiadomoscihandlowe.pl/images/2025/04/01/578977.webp?#)
Marki, które odniosły sukces, zazwyczaj zbudowały go na konkretnych wartościach, unikalnym podejściu i bliskiej relacji ze swoimi odbiorcami. Te cechy stanowią fundament ich tożsamości i nie powinny być poświęcane w imię szybkiego wzrostu. Konsumenci, choć otwarci na nowości, równie mocno cenią sobie wiarygodność i rozpoznawalny styl. Marka, która nagle zaczyna mówić innym językiem, może stracić zaufanie swojej społeczności.
Skalowanie biznesu w sposób sprzeczny z jego charakterem często prowadzi do utraty kontroli nad jakością, przekazem i autentycznością. Szczególnie w sektorach, gdzie ważna jest pasja, rzemiosło i bezpośredni kontakt z klientem — takich jak piwowarstwo kraftowe — próba masowej ekspansji bez zachowania pierwotnych wartości może przynieść więcej szkody niż pożytku. Wzrost nie powinien oznaczać kompromisu. Jak powiedział Ziemowit Fałat, współzałożyciel i współwłaściciel Browaru Pinta,
"W ciągu całego roku warzymy tyle piwa, ile najwięksi producenci w Polsce produkują w niecały dzień. Mimo to jesteśmy opisywani jako największy browar kraftowy w kraju. I teraz kwestia naszej roli: czy jesteśmy wtłoczeni w jakąś konkretną ramę? Póki co — nie. I jest duża szansa, że tak zostanie na dłużej. Patrząc na to, jak rozwija się kraft za granicą, gdzie ma dłuższą historię niż u nas, widzimy, że cały czas jesteśmy w stanie samodzielnie kreować własne produkty — często z pomocą naszych konsumentów, z którymi jesteśmy bardzo blisko. Jako marka, jako browar, jako ludzie. Co więcej, zdarza się, że współpracujemy ze standardem. Dobrym przykładem jest konkurs dla piwowarów domowych, który organizujemy wspólnie z Lidlem. Co roku cztery piwa u tego dystrybutora to właśnie efekty tej współpracy — piwa stworzone przez piwowarów domowych."
Dlatego tak ważne jest, by w drodze rozwoju pamiętać, kim się jest i dlaczego odbiorcy pokochali markę na początku. Innowacje są potrzebne, ale powinny być narzędziem, a nie celem samym w sobie. Marka, która potrafi się rozwijać, nie tracąc swojej tożsamości, ma szansę na trwały, świadomy i zdrowy wzrost — nie tylko liczbowy, ale też emocjonalny i jakościowy.