
– To nie wróży dobrze negocjacjom pokojowym. Może się okazać, że Wołodymyr Zełenski nie będzie mógł być częścią tego procesu – tak o awanturze w Białym Domu mówi WP Thomas Graham, były dyrektor ds. Rosji w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego u prezydenta Busha. Dwa tygodnie temu wrócił z Moskwy. Opowiada o negocjacjach nad głowami Ukraińców i o tym, że błędem byłoby spełnienie "ekstremalnego żądania" Putina.